Lekarze prawie jednomyślni: szczepienia niestety są niebezpieczne!!!

Lekarze prawie jednomyślni: szczepienia niestety są niebezpieczne!!!

Tak! Nie bójmy się tego powiedzieć: szczepienia są niebezpieczne! Niebezpieczne jest również jedzenie, które spożywamy. Wykazano niebezpieczeństwo przyjmowania wielu leków. Ba! Nawet oddychanie powietrzem (szczególnie w Krakowie) może być bardzo niebezpieczne dla naszego zdrowia. Niebezpieczne okazało się nawet uprawianie sportu! Przekonał się o tym Arkadiusz Milik podczas meczu, w którym nabawił się kontuzji. Niebezpieczne jest spożywanie ryb, które zawierają szkodliwą rtęć. Ostatnio czytałem, że nawet zjadanie jaj z wolnego wybiegu jest w gruncie rzeczy gorsze od zjadania jaj z chowu klatkowego. Dlaczego? No cóż, kto tam wie co te kury na podwórku znajdą w glebie skażonej chemikaliami od sąsiada rolnika! Dochodzimy do wniosku, że wszystko jest niebezpieczne – życie szczególnie. Staje się śmiertelną chorobą przenoszoną drogą płciową. Przejdźmy zatem od chwytliwego tytułu i zabawnego (przynajmniej zdaniem autora tego tekstu) wstępu do konkretów. W dyskusji o szczepionkach powiedziano już wiele. Mój ulubiony argument brzmi: „Są dwa powody, dla których warto szczepić dzieci. Pierwszy powód: Twoje dziecko może pochwalić się rówieśnikom ze szkoły fajnym śladem po szczepieniu. Drugi powód: Nie umrze.”

 

Nie wszystkie opinie są równie cenne

W Polsce panuje obecnie relatywizm naukowy posunięty do tego stopnia, że wszystkie opinie uważa się za cenne albo nawet równoważne. To nieprawda. Trzeba słuchać mądrych ludzi, którzy mają wiarygodne dane oparte na badaniach naukowych. Bo jak ktoś powiedział „głupi ludzie wierzą w głupie bzdury, ale mądrzy ludzie wierzą w mądre bzdury”. Miej na uwadze Drogi Czytelniku, że skłonność do teorii spiskowych i pseudonauki również została zbadana i są ludzie, którzy zwyczajnie taką skłonność posiadają. O tym w swoim czasie, póki co wracamy do  szczepień.

Na temat szczepień napisano już mnóstwo ciekawych rzeczy i jeszcze więcej bzdur. Nie będę powtarzał argumentów, które już padły. Zwyczajnie nie ma to sensu. Miej na uwadze, że ruchy antyszczepionkowe mają postawę rodem ze średniowiecza. W średniowieczu wrzucenie rzekomo nawiedzonej kobiety do wody skutkowało albo utonięciem niewiasty – wówczas ogłaszano jednogłośnie, że rzeczywiście nie była czarownicą, albo dopłynięciem niewiasty do brzegu, co było bezsprzecznym dowodem na nawiedzenie biedaczki. Za to groziła jej śmierć. Ruchy antyszczepionkowe postępują podobnie: jeśli jakikolwiek dowód przeczy szkodliwości szczepionek to na pewno panowie z Big Pharma sfałszowali badania bo dalej chcą na nas zarabiać. W tym tekście chciałbym wysunąć tylko te argumenty, które moim zdaniem mogą trafić do nawet (!) najbardziej zagorzałych zwolenników ruchów antyszczepionkowych. Tekst wydaje się aktualny ze względu na wejście w życie nowego obowiązkowego szczepienia przeciwko pneumokokom. Więc temat wiecznie żywy.

 

 

Skorumpowani lekarze

Głównym zarzutem, stawianym lekarzom przez tzw. ruchy antyszczepionkowe, jest kierowany pod adresem lekarza (lub konowała jak kto woli) zarzut powiązania środowiska lekarskiego z przemysłem farmaceutycznym. Wszystkie moje teksty są dość odważne i nie brakuje w nich krytyki adresowanej do tzw. koncernów farmaceutycznych. Są już firmy, które zaczęły straszyć mnie pozwem co odebrałem jako komplement.  Na moim blogu nie oszczędzam nikogo: ani firm farmaceutycznych, naturopatów, hochsztaplerów, szarlatanów, pseudonaukowców, czy innych zwolenników dziwnych teorii paramedycznych. Bronię nauki i zdrowego rozsądku. Nikt mi nie płaci i moja działalność blogowa prędzej przeszkadza mi niż pomaga w codziennym życiu. Innymi słowy, raczej ciężko byłoby mi być podwójnym agentem, ale niektórzy i tak wiedzą swoje. Dla tych, którzy jeszcze mają wątpliwości przedstawiam kilka prostych i moim zdaniem najistotniejszych faktów, które chciałbym poddać pod rozwagę. Z tony argumentów wybrałem tylko kilka, które moim zdaniem mogą dotrzeć nawet do przeciwników szczepień. No to lecimy.

 

Mit 1. Szczepienia są niepotrzebne i szkodliwe. To zmowa firm farmaceutycznych, które czerpią zyski z naiwnych ludzi.

To oczywiste, że firmy farmaceutyczne chcą drenować nasze kieszenie. To po prostu naturalne. Jak każdy biznes, i ten opiera się na zarabianiu pieniędzy. Istotą konfliktu nie jest więc pytanie, czy firmy farmaceutyczne zarabiają na nas duże pieniądze, tylko czy robią to etycznie. Tutaj odpowiedź może wielu zaskoczyć, ale jako lekarz twierdzę, że duża grupa firm farmaceutycznych nie robi tego etycznie. Ale czy producenci mleka, mięsa, czy płynu do podłóg robią to etycznie? Zależy. Są  tacy, którzy zarabiają etycznie, a są tacy, którzy nie mają przyzwoitości lub zwyczajnie konkurencja zmusza ich do łamania zasad. Wiele wskazuje, że firmy farmaceutyczne rzeczywiście idą po bandzie i zarabiają krocie na zdrowiu. Wykorzystują swoją pozycję w tworzeniu leków. Ale to nie temat na dzisiaj, wrócę do tego w swoim czasie. Dzisiaj zadajmy sobie pytanie.  Czy rzeczywiście to właśnie na szczepieniach firmy farmaceutyczne zarabiają swoje grube miliony?

 

Załóżmy, że zysk firmy farmaceutycznej z jednej podanej szczepionki to na przykład 200 zł. To bardzo zawyżona średnia ale niech zostanie. Jeśli pacjent, którego postanowimy nie szczepić na chorobę X zachoruje, to leczenie tego pacjenta będzie kosztowało kilka lub kilkaset tysięcy złotych. Bez względu na to, jaką chorobę z kalendarza szczepień wybierzesz i wstawisz w jej miejsce X, leczenie choroby i jej powikłań jest dla firm farmaceutycznych dużo większym kąskiem niż sama szczepionka. W jakim celu zatem firmy farmaceutyczne – które jak wiemy uwielbiają pieniądze – zrezygnowały z tak kosztownego leczenia?

 

 

Najbardziej twardzi gracze podają wówczas argument, że chorób na które są szczepione dzieci zwyczajnie nie ma, więc firma nie zarobiłaby nic. Ale takich zawodników jest dość niewielu i tych można odesłać tylko do psychiatry, choć i dla nich mam logiczny argument. Ostatnio obserwuje się znaczną zwyżkę zachorowań na odrę przywleczoną zza wschodniej granicy. Dane nie są generowane przez firmy farmaceutyczne, ani  przez „skorumpowanych” lekarzy, tylko są to dane statystyczne zbierane przez Sanepid. Jak się okazuje, wirus odry rozszalał się za wschodnią granicą w wyniku zaniedbań w kalendarzu szczepień obowiązkowych… Warto przejrzeć dane zachorowalności w USA po aktywności ruchów antyszczepionkowych. Jednoznacznie wskazują na pojawianie się chorób, których nie było. Dochodzi do pierwszych zgonów w Hiszpanii czy USA. Rodzice tych dzieci jasno przyznają, że zostali omamieni. Oczywiście w tym miejscu przeciwnicy szczepionek podadzą kolejny argument: nawet gdyby te choroby rzeczywiście istniały (sic!), to i tak szansa na to, że dziecko na nie zachoruje jest nikła. Dowodem są nieszczepione dzieci matek z ruchów antyszczepionkowych. Wynika to jednak z faktu, że od lat szczepiliśmy dzieci i to spowodowało, że wiele chorób praktycznie zanikło. Dopiero za kilkadziesiąt lat zbierzemy prawdziwe żniwo chorób, które rozszaleją się w skutek braku szczepień. Kto na tym zarobi? Firmy farmaceutyczne. Im naprawdę jest wszystko jedno z punktu widzenia czysto ekonomicznego.

 

 

 

Mit 2. Lekarze są częścią „systemu” i „układu”. W zmowie z firmami farmaceutycznymi ukrywają prawdę o szkodliwości szczepień.

Jeśli szczepionki rzeczywiście nie tyle są bezsensu, co mogą nawet zaszkodzić i lekarze rzekomo to ukrywają, to dlaczego wszystkie dzieci lekarzy są regularnie szczepione? Czy lekarki matki (ojcowie wiadomo, że się nie znają;)) dla korzyści majątkowych narażałyby własne dzieci na autyzm i inne okrutne powikłania szczepionek? Nie znam osoby w środowisku lekarskim, która tak postępuje i nawet najgorsza matka nie narażałaby własnego dziecka, tym bardziej mając wiedzę medyczną i praktykę kliniczną. Oczywiście pojawiają się pojedyncze głosy lekarzy – nawet z dużym dorobkiem naukowym – które wskazują na zagrożenia płynące ze szczepień. Jest to jednak promil środowiska medycznego i raczej są to osoby bez autorytetu medycznego.

 

 

Mit 3. Szczepionki wywołują autyzm.

Jedna z największych na świecie organizacji antyszczepionkowych SafeMinds stwierdziła, że firmy farmaceutyczne skrupulatnie ukrywają autyzm jako skutek uboczny szczepień. W badaniach prowadzonych przez te firmy nie udało się dowieść jednak, aby autyzm mógł powstawać u osób po szczepieniach. Organizacja kierowana teorią spiskową zebrała własne fundusze i przeprowadziła niezależne od firm farmaceutycznych badania. Wyniki badań niestety nie wykazały związku pomiędzy występowaniem autyzmu, a szczepieniami. Organizacja nie bardzo wie co z tą sytuacją zrobić i w dość enigmatyczny sposób tłumaczy się na oficjalnej stronie, podając dowody ze starych, wcześniej negowanych badań.

 

Czy szczepionki są super bezpieczne?

Po szczepieniach mogą występować działania niepożądane, odczyny poszczepienne, skutki uboczne. I jest to zupełnie normalne. Każdy lek daje mniejsze lub większe działania niepożądane, a już tym bardziej szczepionka, która jest de facto zabitym lub osłabionym patogenem, który ma nam pomóc w walce z pełnowartościową wersją tego patogenu, który normalnie wywołuje chorobę. Jednak mało kto wie, że nawet po zażyciu zwykłego paracetamolu może dojść do takich działań niepożądanych jak np. zespół Lyella, który polega na utracie części skóry w obrębie dużych obszarów ciała, co prowadzi do ostrego stanu wymagającego interwencji szpitalnej. Czy to jest powód dla którego mamy nie łykać paracetamolu? Nie. Bo takie działanie niepożądane występuje niezwykle rzadko. Przykłady można mnożyć.

 

Co szczepionki mają wspólnego z glutenem?

W jednym z moich wcześniejszych tekstów pisałem o lekarzu, który wypuścił w świat badania potwierdzające szkodliwość glutenu, ale później powtórzył te badania w dokładniejszej formie i udowodnił, że gluten jest zupełnie nieszkodliwy dla zdrowych ludzi. Lekarz, który zasiał panikę i wypuścił w świat teorię o  szkodliwości szczepionek miał podobną historię, ale niestety bez happy endu. Po jego badaniach wszyscy sensowniejsi naukowcy obalili ją w bardzo krótkim czasie, a on sam stracił uprawnienia zdemaskowany przez dziennikarza śledczego z UK. W obu przypadkach powstały ogromne ruchy: zwolenników żywienia gluten free oraz antyszczepionkowców. Oba te ruchy to klasyczny „niezdrowy biznes”, który wyrósł na ogólnoświatowej panice. Powstały produkty, organizacje, pisma, konferencje, etc. Jest temat, jest człowiek, jest biznes.

 

 

Telewizja w służbie antyszczepionkowców

Na koniec dodam, że niedawnymi czasy na antenie TVP2 wyemitowano program „Szeptem”. Wśród zaproszonych gości był człowiek, który został przedstawiony jako doktor medycyny naturalnej. Pomimo, że ów gość nie posiadał tytułu naukowego oraz nie skończył żadnych studiów medycznych, z miną znawcy wypowiadał się o szczepionkach przekonany o swojej słuszności niczym minister środowiska przekonany o konieczności wycinki Puszczy Białowieskiej. Wtórowała mu znana działaczka antyszczepionkowa… Nawet prezes Kurski  poszedł w końcu po rozum do głowy i program został wyrzucony z VOD. Wymagało to interwencji Naczelnej Rady Lekarskiej, co jednoznacznie wskazywało – zdaniem ruchów antyszczepionkowych – na udział wielkiego lobby medyczno-farmaceutycznego. Jak widać brakuje rzetelnych osób w telewizji publicznej, które sprawdzałyby, co tak naprawdę jest puszczane na antenie. Wspominam o tym na koniec, aby pokazać Ci Drogi Czytelniku, że skoro nawet w telewizji publicznej dopuszczają do głosu pseudoekspertów i pseudonaukowców to masz prawo mieć wątpliwości i Ty. Niestety, zawsze będziesz zmuszony wytężyć szare komórki, aby samodzielnie obalać absurdy, trendy i ściemy medyczne. Miej na uwadze, że cały obecny świat oparty jest głownie na postępie techniki i nauki. Od wieków pojawiali się ludzie, którzy próbowali to negować, ale niestety historia uczy, że nauka broni się sama. I tym razem z biegiem czasu obroni się swoją racjonalnością. Zatem Drogi Czytelniku raz jeszcze powtarzam: są dwa powody, dla których warto szczepić dzieci. Pierwszy powód: Twoje dziecko może pochwalić się rówieśnikom ze szkoły fajnym śladem po szczepieniu. Drugi powód: Nie umrze.

Chcesz być na bieżąco? Zapraszam na mój fan page na Facebooku: @nieZdrowyBiznes

Udostępnij
153 komentarze
  1. bełkot naukowy, brednie. po szczepieniu dziewczyna nie chodzi , takie fakty I MACIE TO W D….IE byle sprzedać leki

  2. Jeśli są niebezpieczne to czemu w internecie krążą filmy zachęcające rodziców do szczepienia dzieci? http://www.rynekaptek.pl/multimedia/ten-film-ma-zachecic-rodzicow-do-szczepienia-dzieci,18853.html

  3. Boże… Przeczytanie komentarzy pod tym artykułem było najgłupszą rzeczą jaką zrobiłem od kilku lat. Wnętrzności aż się we mnie skręcają, kiedy pomyślę że w naszym kraju żyje tak wielu… hhhhhy… MAŁO MĄDRYCH LUDZI.

  4. Autyzm jest wywoływany przez nadmiar programów TV w eterze. Gdy był tylko 1 lub 2 programy, to dzieci autystycznych było mało. Programów zaczęło przybywać i dzieci autystycznych jest coraz więcej. Zapewne chodzi o szkodliwość promieniowania elektromagnetycznego.

    Nie możliwe? Ależ na to jest więcej dowodów niż na powiązanie szczepień i autyzmu. Ilość programów wzrosła, ilość przypadków autyzmu – też, wiec musi być jakaś zależność.

      • Sattivasa
      • 20 lutego 2017

      I przez samochody. I przez samoloty. I przez hipermarkety. I przez mopy.
      Można tak bez końca.

  5. Mit 4. Istnienie RUCHÓW ANTYSZCZEPIONKOWYCH.
    Jest trochę rodziców, którzy rezygnują ze szczepień, bądź je odraczaja, ale większosć z nich nie kieruje sie jakąś modą, czy należeniem do „ruchu”. Ich dzieci doznały uszczerbku na zdrowiu, niektóre zmarły – w wyniku powikłań poszczepiennych. Swoja drogą, skoro były badania nad ludźmi, którzy maja skłonność do wiary w teorie spiskowe, to czy były badania nad ludźmi, którzy mają skłonność do nazywania teoriami spiskowymi wszelkich niewygodnych tematów?

  6. Czekalam na pomocy nocnej z 1,5 rocznym dzieckiem. Byliśmy tylki my i 2 lekarzy. Czekalusmt pol godziny bo najpierw jedwn oan przyjmowal pania ktora pewnie przywiozla mu wycieczke, potem ten lekarz wyszedł na przerwe, moze zadzwonić do zony zeby powiedzieć gdzie jedzie. Zapukalam do drugiego lekarza, a on powiedział ze najpierw TA pani ( ta od wycieczek). A dziecko niech czeka.

  7. Proszę w takim razie wytłumaczyć fakt ze w społeczeństwie amiszow którzy się nie szczepi a ani swoich dzieci liczba autystow wynosi 0. Ja też byłam zwolenniczką szczepień. Twoerdzilam że działania nieporzadane występują bardzo rzadko. Do czasu kiedy moja Corka dostała wzmożonego napięcia mięśniowego po 2 dawce infanrix 5w1 albo prevenaru ( nie wi bp dostała na jednej wizycie). Ale oczywiście nikt oprócz rehsbilitantki nie powiazal tego ze szczepieniem. Dziecko rehabilitowane pół roku. Bzdurny artykuł który ma ośmieszyć rodziców i zwolenników nie szczepienia.szczepionki powodują nopy i nie są one rzadkie a wręcz przeciwnie.

  8. Podstawa to świadomość – także jeżeli chodzi o wodę pitną warto mieć filtr – filtr redox pomaga utrzymać organizm w dobrym stanie.

  9. ehhh, badania, opinie, artykuły, wiadomości, opłaceni „eksperci”…
    … w tych kropkach wykropkowałem przekleństwa.

    Tytuł tego artykułu już tandetnie ma przyciągnąć uwagę swą „kontrowersyjnością”…

    Więc tylko od siebie, póki jeszcze jestem na tej stronie:
    Nie potrzebuję sięgać po jakieś wasze super analizo-sugestie, 3 krótkie przypadki z otoczenia:
    1 – cukrzyca po zaszczepieniu multi-super-szczepionką X-w jednym ,jako nastolatek
    2 – asberger (małżeństwo zdecydowało się nie szczepić drugiego dziecka)
    3 – aktualnie – wielka bania rosnąca na nodze po szczepionce tamże. Rodzice zbluzgani w przychodni zostawszy „z kwitkiem” gdyż… zgłosili się po 72 godzinach od zaszczepienia…

    … oczywiście żaden z tych przypadków w świetle prawa, zasad i czegokolwiek w Polsce nie może być powiązany ze szczepieniami.

    Klika pytań retorycznych:
    1) Czy w Polsce są odszkodowania za złe skutki szczepień?
    2) Kto ponosi odpowiedzialność za skutki szczepień?
    3) Jakie w Polsce są procedury zgłaszania/odnotowywania tzw. NOP’ów ?

    … więcej pytań nie trzeba, by zobaczyć, że Polska jako niemal jedyny kraj w Europie jest totalnym poligonem korpofarmacji. Bardziej godne warunki szczepiony obywatel ma choćby w Rosji. To nie jest absolutnie żart.

    Pochodzę z lekarskiej rodziny. Rozmawiałem tylko o procedurach, skutkach szczepień ze znajomym lekarzem pediatrą – jej szczera odpowiedź na większość wątpliwości była po prostu „NIE WIEM”. Szacunek za szczerość i przynajmniej nie-próbowanie wierzenia w sprzedawane po tysiąckroć dziennie informacje, które poprzez media stają się dogmatem.

  10. Mnie zastanawia dlaczego w ostatnich czasach prawie każdy z moich znajomych zna conajmniej jedno dziecko, które choruje na autyzm. Rodzice twierdzą, ze to wynik szczepionek (a czy matka nie jest najlepszym „lekarzem” obserwując najmniejsze zmiany w zachowaniu swojego dziecka?)Pomijając prace naukowe, których nie czytalalam, na temat odczynów poszczepiennych, kierując sie zdrowym rozsądkiem i logika, albo jak to autor napisał – wyłączając szare komórki, by obalić ściemy medyczne uwazam ze COS TU JEST NIE TAK! Czy zaryzykuje kosztem zdrowia mojego dziecka – NIE.

  11. „Są dwa powody, dla których warto szczepić dzieci. Pierwszy powód: Twoje dziecko może pochwalić się rówieśnikom ze szkoły fajnym śladem po szczepieniu. Drugi powód: Nie umrze.”

    Ciekawe.
    Powiedz to rodzicom, których dzieci umarły na skutek szczepień. Czekaj, nie wysilaj się. Powiesz pewnie to samo, co mi moja lekarka, kiedy 15 h po szczepieniu dziecko dostało drgawek: „to tylko czasowa zbieżność ze szczepieniem”. Byłam naiwna, zapatrzona w lekarzy i wierząca, że wiedza lepiej. I niestety dałam się namówić na kolejną dawkę, po konsultacjach z innymi lekarzami. I wiesz co? Do drgawek doszedł jeszcze zespół Guillaina i Barrégo i potem mnóstwo innych rzeczy w późniejszym okresie. A cóż na to powiesz? Też wiem – powiesz zapewne coś podobnego do tego ,co ja usłyszałam: „takie przypadki są naprawdę nieliczne, zdarzają się i nie muszą wynikać ze szczepień”. Zgadzam się, że czasem nie muszą. ALE MOGĄ i SIĘ ZDARZAJĄ. Punkt widzenia zależy od puntu siedzenia.
    Dodam tylko, że moje dziecko nie jest niestety jedynym, które znam, gdzie wystąpiły powikłania. I nie mówię tu o obrzęku i podwyższonej temperaturze, o czym informuje lakonicznie większość lekarzy.

  12. Moja córka dostała wszystkie możliwe szczepienia. Byłam wtedy dumna, ze jest tak dobrze zabezpieczona. Dzisiaj wiem, ze był to wielki błąd. Całe 22 lata swego życia Victoria przechorowała. Miała zawsze kłopoty ze snem, z koncentracja, system odpornościowy zupełnie zdewastowany. Dzisiaj wiem, ze popełniłam błąd. Moja córka sama dziś mówi, ze nigdy nikt juz jej nie zaszczepi. Szczepionki to wielki interes Big Pfarmy. Polecam dla tych co znają nieniecki. Prof.dr. Peter zgoda ,”Ein mediziniescher Insider packt aus” Włosy stają dęba jak perfidnie jesteśmy oszukiwani.

  13. Ani naukowcy ani lekarze nie wiedzą jak działa system immunologiczny, na który składa się tysiące nie znanych dziś oddziaływań. Podanie kilku substancji obcych do tego skomplikowanego mechanizmu w nadziei na to, że efekt będzie u wszystkich pozytywny i u wszystkich taki sam jest myśleniem życzeniowym dziewiętnastowiecznego badacza. Polecam cykl wykładów S. Humphries, która szczegółowo omawia to zagadnienie. https://www.youtube.com/watch?v=HElv9wJlqhE. Życzę zdrowia.

      • Wojtek
      • 12 stycznia 2017

      Bo obejrzałeś na youtubie 1 filmik skompromitowanej lekarki? Litości…

  14. Autor szuka jeszcze głupków,co to nie wiedzą nie słyszeli .Ale jak zobaczą u siebie będzie to za późno na płacz.Tyle niepotrzebnych szczepień np.świnka. Skojarzone! A u niemowlaka trudno zauważyć objawy .Będzie ,że się już upośledzony urodził.W Stanach tyle wygranych pozwów od rodziców no oczywiście autor ślepy nie widzi tego i już.

  15. Tak poza tematem to akurat porównanie doktora bez tytułu do ministra środowiska jest trochę nietrafione. Ów minister bowiem jest leśnikiem i on, tak jak lekarz po studiach, wie co robi. Poza tym dobry tekst.

  16. Faktycznie coś z tymi szczepionkami jest nie tak. Warto przeczytać ten artykuł, treść zawarta w nim odnośnie szczepień, trafia w samo sedno problemu.

  17. ” Jeśli pacjent, którego postanowimy nie szczepić na chorobę X zachoruje, to leczenie tego pacjenta będzie kosztowało kilka lub kilkaset tysięcy złotych. Bez względu na to, jaką chorobę z kalendarza szczepień wybierzesz i wstawisz w jej miejsce X, leczenie choroby i jej powikłań jest dla firm farmaceutycznych dużo większym kąskiem niż sama szczepionka. ” Co za bzdura, leczenie której choroby tyle kosztuje, ospy? Różyczki? Krztuśca? A wie Pan, jak się je leczy?

  18. Najbardziej mnie zastanawia ze czasem ludzie dorosli, ktorzy unikaja konserwantow w pozywieniu (sladowe ilosci) pakuja nastepnie swojemu jednodniowemu dziecku neurotoksyczny glin (sladowe ilosci) wprost do ukladu krwionosnego. Brak tu logiki i czysta glupota. Zeby to jeszcze byla epidemia lub zagrozenie gruzlicy, swinki czy innych szczepionych chorob ale ich nie ma. A jezeli jestesmy tacy zapobiegliwi to dlaczego nie zakazemy nikotyny, alkoholu, chipsow czy innego swinstwa?

      • emakk
      • 11 stycznia 2017

      Żadnej szczepionki nie podaje się „wprost do ukladu krwionosnego”, gruźlica czy świnka nadal „są” (w sensie, że ludzie na nie chorują).

  19. Proszę obejrzeć film”Vaxxed” Opowiada on o tym, jak CDC SFAŁSZOWAŁO WYNIKI BADAŃ DOTYCZĄCE SZCZEPIONKI MMR I AUTYZMU!

  20. Nikogo nie obraziłam, nikogo nie zwyzywałam, a 2 moje komentarze zostały usunięte. Zbyt rozsądne były, żeby wytknąć głupotę? Mimo wszystko pozdrawiam obie strony dyskusji.

      • nieZdrowyBiznes
      • 9 stycznia 2017

      Pani Janko trzeba poczekać, aż komentarz zostanie autoryzowany. Nie usuwam żadnych komentarzy z wyjątkiem obraźliwych. Jak Pani widzi dopusczam do głosu każdego.

  21. Nie mam tyle dużej wiedzy, żeby polemizować na wysokim poziomie, nie znam też statystyk różnego typu, ani nie wniknę w „towarzystwo lekarskie”, żeby się wypowiedzieć na ile jest skorumpowane. Dlatego pewnie mój wpis nie jest wartościowy, ale…
    Nie szczepiłam dziecka. Chciałam szczepić, ale różne kwestie były dla mnie bardzo wątpliwe, szczepienia zostały przesunięte i nie wiem, czy zaszczepię. Każde szczepienie chciałam przeanalizować, natomiast byłam pewna, że szczepienie w 1 dobie jest absolutnie wg mnie niedopuszczalne. Zwłaszcza, że chciano zaszczepić moje dziecko po ciężkim, 40 godzinnym porodzie i po dwóch antybiotykach. Na dodatek wcale do tej pory nie jestem pewna, czy nie było lekkiego niedotlenienia. Nikt się nie zastanawiał, czy taki noworodek nadaje się do szczepienia, a moim zdaniem, na czysta logikę – dowalić takiemu maluchowi jeszcze 2 szczepionki w takiej sytuacji… Przerażające. Czy organizm dziecka nie było już bardzo obciążony? A co mnie spotkało ze strony lekarzy, kiedy sprzeciwiłam się i powiedziałam, że zaszczepię miesiąc później, kiedy będę pewna, że dziecko jest zdrowe, kiedy nie będzie brało leków? Agresja. Wręcz zostałam zwyzywana. I to nie przez jednego lekarza ;] Przykre.

    1. A czy ktoś w ogóle ma dostęp do danych, ile tak naprawdę zarabia się na szczepionce? I też jeśli faktycznie szczepionki przyczyniają się do autyzmu (podkreślam „przyczyniają”, a nie „powodują”), to jednak kupę kasy można na tej chorobie potem można zarobić 😉 Nie wiem, czy akurat w lekarskie kieszenie, ale dużo. AZS to dopiero kopalnia złota. Ale też pewnie nikt nie udowodnił 😉 Niemniej jednak przy AZS tez się często nie szczepi.

    Poniekąd ja osobiście nieszczególnie zwracam uwagę na ten problem. Podejrzewam bowiem, że być może bardziej pokutuje tutaj podejście: „Oj tam, oj tam, trochę szkodzi, ale to najwyżej prawo dżungli, słabeusze odpadną.” Względnie „szczepionka, jak każdy lek ma swoje skutki uboczne” 😉

    2. Czy lekarze są skorumpowani? Myślę, że o tym nie ma sensu dyskutować. Jedni są, inni nie. Osobiście spotykam takich z obu grup. Jedni naprawdę wciskali mi leki, których nie powinnam brać. Jedna ginekolog prawie zabiła mnie i moje dziecko. (Chciała mi podać lek, na który jestem uczulona oraz lek, który jest zakazany w ciąży :D). Nie można uogólniać i trudno o statystyki. Czy ukrywają informacje o skutkach ubocznych? A ja nie wiem, ale podejrzewam, że raczej większość jest niedokształcona, podlega rutynie, spore grono leci na kasę i uważa, że „raczej nic się nie stanie”.
    Oczywiście, to nie ma tutaj znaczenia, ale w życiu pomógł mi może jeden lekarz. Naprawdę, tylko jeden. Pech czy co? 😀 No chyba tak.

    3. To prawda, że to taki mit, ale… Całe mnóstwo rodziców relacjonuje, że po szczepieniu dzieci ze spektrum następuje pogorszenie. Co się zatem dzieje? Czemu wielu lekarzy odradza szczepienie przy zaburzeniach ASD? Czy nieprawdą jest że wszelakie zaburzenia neurologiczne zazwyczaj są przeciwwskazaniem? Czy nieprawdą jest, że naruszony uk. immunologiczny odbija się negatywnie na uk. nerwowym?
    NOPów jest teraz mnóstwo. Jak się ma dziecko, to się widzi, jak dużo. Nawet rodzice bardoz proszczepionkowi zgłaszają NOPy. Tfu… próbują zgłosić. Wielu rodziców jednak uważa, że NOP to norma po szczepieniu. Jest to tak ignorowany temat i traktowany tak agresywnie przez służbę zdrowia, że nie sposób nie mieć podejrzeń, że coś nie gra.

    Co do paracetamolu. A tak, słynna była taka pani, której odpadła skóra z twarzy z powodu zażycia tego leku. Ogólnie też powinno się zaznaczyć, że to nie cukierki, a ludziom lekarze mówią, że paracetamol to nieszkodliwy zupełnie, można łykać. Efekt taki, że kobiety w ciaży łykają co chwilę, a może zna Pan te niusy, że to wcale nie jest takie bezpieczne?

    Gluten. Jak Pan wytłumaczy to, że osoby bez celiakii a np. z chorobami autoimmunologicznymi czują się lepiej po eliminacji glutenu? Że autoagresja wygasa? Jak Pan wytłumaczy, że osoby nawet zdrowe po eliminacji glutenu rejestrują poprawę funkcji uk. trawiennego, poprawę skóry, zanik różnorakich bólów np. stawów? Jak Pan wytłumaczy, że dzieci z autyzmem świetnie reagują na dietę bez glutenu?
    Nie sprawdzałam, ale pewnie się skuszę prześledzić pubmed pod tym kątem. A to tak ciekawe zjawisko, że powinno się o tym trąbić.
    Sama jestem przykładem tego, że brak glutenu w diecie powoduje zmiany. Nie, nie mam celiakii, ani żadne badanie nie wykazało, że gluten jest problemem. Nie, nie jest to placebo, bo szczerze w to nie wierzyłam. Nie, nic innego nie zmieniłam. Tak, to dowód anegdotyczny 🙂

    Nie byłam tak negatywnie nastawiona do szczepień i faktycznie, osoby przeciwne szczepieniom to często oszołomy. Sytuacja w szpitalu nastawiła mnie negatywnie. Późniejsze naciski oraz bluzgi plus wręcz olewanie badania przedszczepiennego tym bardziej. Ja osobiście wierzę rodzicom, którzy mówią, że dziecko po szczepieniu miało NOP. Po co mieliby kłamać? Bo to śmieszne pochwalić się, że dziecku coś sie stało po szczepionce? No tak, jeśli to nastąpiło w ciągu kilku godzin czy dni to przypadek?

      • nieZdrowyBiznes
      • 7 stycznia 2017

      Szanowna Pani,

      1. To o co Pani pytała zostało już wyczerpująco omówione i w tych komentarzach i na wszelkiej maści blogach. Jeśli ma Pani ochotę poczytać proszę podesłać mi maila (zakładka Kontakt) podeślę Pani linki.
      2. Gluten proszę przeczytać artykuł do końca i ze zrozumieniem (wraz z komentarzami).

  22. http://www.who.int/topics/vaccines/en/ więcej informacji dla laików. Dodaje że na studiach medycznych nie miałam ani jednej godziny z medycyny naturalnej. Gratuluje zdrowia tym co nie potrzebują chodzić do konowałów i wystarczają im sok malinowy i miód – nie wszyscy mają tyle szczęścia. Od firm farmaceutycznych dostałam na razie długopis ale jestem jeszcze młoda może zasłużę na kalendarz. Z tego co wiem to firmom farmaceutycznym najbardziej oplaca się inwestować w nowe suplementy diety-każdy dzisiaj chce byc wiecznie młody i piękny. A co do szczepionek- badania sa niedofinansowane i dlatego o nowych szczepionkach które mogłyby byc wyprodukowane wczesniej, informacja dociera do ogolu dopiero kilka lat pozniej -np. Przeciw wirusowi Ebola. Kolejne : Oczywiście ze NOPy są. Ale jezeli dziecko zareagowalo na szczepionkę -patogen pozbawiony swojej ,,zjadliwości” w ten sposób to co by bylo gdyby został zarażony tym o nieunieczynnionym?

      • MartaMarta
      • 6 stycznia 2017

      Jak to czytam zdaję sobie sprawę, że to z pewnością ruchy przeciwnków szczepionek tak drastycznie napadają na wszystkie teksty, które nie sa przychylne tym organizacjom.
      Dobrze, że są takie głosy bo inaczej dostałabym kociokwiku w głowie od tych bzdur.

      • Ewelina
      • 6 stycznia 2017

      Wiekszej glupoty nie czytalam.

      • Colo's
      • 7 stycznia 2017

      O szczepionkach też Pani za wiele na studiach medycznych nie miała. 2h? Jest Pani po prostu w tym zakresie niedouczona a świadczy o tym fakt, że myśli Pani, że w szczepionce jest tylko patogen pozbawiony „zjadliwości”. Czy wg. Pani NOP w postaci np. encefalopatii powoduje atenuowany drobnoustrój? Naprawdę? Gratuluję wiedzy zdobytej podczas studiów medycznych. Na marginesie przypomnę, że studiowanie oznacza wnikanie, gruntowne poznawanie, badanie czegoś wnikliwie a nie uczenie się na pamięć wykładanych frazesów.

  23. Ludzie. Na pewno jedna szczepionka powinna być Wam dana (mówie tutaj o przeciwnikach). Szczepionka na rozum. Na pewno jej uniknęliście.
    Zaczynam wierzyc ze jest jeden wielki NOP po tych szczepieniach polega na wierzeniu w pierdoły jakim jest nieszczepienie.

    Pajace do cyrku!

      • Ja
      • 15 stycznia 2017

      Szanowna pani „nie pajac „. Szczęście pani ma w postaci zdrowych dzieci wiec proponuje zabrać je własnie do cyrku i cieszyć sie spędzonymi wspólnie chwilami. Brak wiedzy na dany temat dotyka wielu z nas. Powiem krótko , głupoty nie powinno sie komentować negatywnie , bo i tak nie dotrze do małego móżdżku. Tak wiec życzę pani przede wszystkim zdrowia , bo na wiedzę jest pani i tak juz bardzo ograniczona.

      • Jamadra
      • 15 stycznia 2017

      Szanowna pani „nie pajac „. Szczęście pani ma w postaci zdrowych dzieci wiec proponuje zabrać je własnie do cyrku i cieszyć sie spędzonymi wspólnie chwilami. Brak wiedzy na dany temat dotyka wielu z nas. Powiem krótko , głupoty nie powinno sie komentować negatywnie , bo i tak nie dotrze do małego móżdżku. Tak wiec życzę pani przede wszystkim zdrowia , bo na wiedzę jest pani i tak juz bardzo ograniczona.

  24. Tak samo jest w stosunku do wit C i B17 ale chemioterapia to samo dobro,przekonałem się o tym sam ponieważ w mojej rodzinie były dwa nowotwory złośliwe , zastosowanie chemi i radioterapi spowodowało gorszy stan zdrowie i po około półkroku po chemi przeżuty. Lekarze mówili nam przykro mi nic więcej nie da się zrobić , pacjentce zostało około 1 rok życia proponuję leczenie paliatywne. Zaczęła się walka o życie, czytałem wszystko co mi wpadło w ręce na temat nowotworu głównie z internetu, na szczęście natrafiłem na ludzi którzy wskazali mi lekarzy którzy leczyli nowotwory i inne choroby w tak zwanym „PODZIEMIU” wit C dożylnie , minerały , dietą itp. Jest w Polsce duża grupa lekarzy która leczy ludzi w „z rewelacyjnym skutkiem ale robią to po cichu ponieważ jak mi powiedział jeden może stracić prawo wykonywania zawodu. moja rodzina jest tego dowodem. Ci lekarze mówią wiele o szczepieniach ale nieoficjalnie.
    Pozdrawiam.

      • nieZdrowyBiznes
      • 5 stycznia 2017

      Panie Tomaszu to co pan pisze to nieprawda. Szarlataństwo jest oficjalne nikt nie prowadzi podziemia. Proszę spojrzeć na p. Ziębę.

      • Tomek
      • 5 stycznia 2017

      Odnośnie Pana J. Zięby osobiście nawet raz z nim rozmawiałem, przeczytałem jego obie książki i zgadzam się z nim w 100% znam mnóstwo ludzi którzy wyleczyli się metodami o których on pisze, znam nawet lekarzy którzy leczę tymi metodami, robią to po cichu ponieważ mogą stracić prawo wykonywania zawodu, ale powtórzę to co on mówi, to nie są jego metody ani teorię to zbiór informacji jak leczyć efektywniej i bezpieczniej przy pomocy witamin, minerałów i środków naturalnych wiele chorób przewlekłych, robią to lekarze którzy mają wieloletnią praktykę w leczeniu tymi sposobami na całym świecie. Ale to jego właśnie się wyśmiewa,opluwa w mediach i nazywa szarlatanem, pozdrawiam.

      • andrzyj
      • 6 stycznia 2017

      Takie bajeczki p. Tomaszu to możesz opowiadać na tych forach internetowych.
      Zięba też leczy pacjentów widmo z ciężkich nowotworów, tylko nikt ich nie zna bo nie ma ich udokumentowanych… przypadek….? nie sądzę!
      Każdy może mówić brednie, że zna, że słyszał itd. Ciekawe skąd te wnioski, że akurat chemioterapia i radioterapia zaszkodziły i powodowały przerzuty… Po zakończonym leczeniu onkologicznym i chemia spowodowała przerzuty… Widać z jakich źródeł pan korzysta 😀
      Akurat pomogło pseudomedyczne podziemie i wyleczyło minerałami i wodą święconą, ta oczywiście.
      Amigdalina i witamina C były stosowane jednak razem powodują zatrucie cyjankiem, są nawet udokumentowani pacjenci, które takie połączenie zakończyło się zgonem.
      Odnośnie witaminy C wciąż trwają badania w których okazało się, że może działać synergistycznie z chemioterapią i poprawia jej działanie.

  25. Ad1) Firmy farmaceutyczne zarabiają grube miliony na szczepionkach, ale też zarabiają kolejne grube (może nawet grubsze) na chorobach, które substancje zawarte w szczepionkach po latach wywołują: nowotwory, autyzm itd.
    Ad2) Szkoły wyższe medyczne, są sponsorowane przez koncerny farmaceutyczne, co nie jest tajemnicą (na pewno dla autora tego artykułu tym bardziej). Program nauczania jest ułożony pod kątem interesów lobby farmaceutycznego. Dlaczego na studiach medycznych praktycznie nie wykłada się medycyny naturalnej (bodajże tylko kilka godzin). Naukowo udowodnione jest że choroby powstają najczęściej z braków albo nadmiaru substancji odżywczych (witamin, minerałów itd.) To już weterynarz najpierw przepisuje witaminy, minerały a dopiero potem substancje chemiczne zwierzętom. A człowiek od razu dostaje chemię w tabletkach.
    Ad3) Istnieje wiele badań naukowych pokazujących powiązanie zwiększenia ilości dzieci autystycznych z wprowadzeniem pewnych szczepionek. Jeżeli istnieje taka potrzeba (szanowny Pan autor powyższego artykułu) nie potrafi do nich dotrzeć mogę podesłać kilka ciekawych linków.

    Przepraszam, ale artykuł nie wnosi nic konkretnego w temacie szczepić czy nie, jedynie pogłębia szum informacyjny w temacie.

      • nieZdrowyBiznes
      • 5 stycznia 2017

      ad 1 półprawda
      ad 2 pierwszy raz słyszę
      ad 3 „ciekawych linków” 🙂

      • Mariusz
      • 6 stycznia 2017

      Teoria szczepionek brzmi znakomicie. Wstrzykujemy odrobinę żywego wirusa do krwi, dzięki czemu nasze ciało może budować przeciwciała, a tym samym odporność przeciw przyszłym chorobom.
      Jeśli to wszystko byłoby prawdą, to bylibyśmy niesamowicie zdrowi.
      Jednak… tak nie jest
      Lekarze i przemysł farmaceutyczny sieją strach, zmuszając nas do szczepień, a prasa to wszystko propaguje czarnymi nagłówkami:
      „Jeśli dostaniesz odrę, to możesz umrzeć! Jeśli masz polio, będziesz na pewno sparaliżowany do końca życia! Jeśli masz wirusa zíka, głowa twojego dziecka będzie skurczona i zdeformowana!”.
      Jednak co, jeśli okazałoby się, że najgorsze co może spotkać ciebie lub twoje dziecko, to zakażenie chorobą, zaburzenia i zniekształcenia występujące z powodu wstrzyknięcia neurotoksyn, genetycznie zmodyfikowanych bakterii, żywych eksperymentalnych szczepów wirusów i pestycydów?
      Rozważ to: żadna szczepionka kiedykolwiek wyprodukowana, która jest zalecana przez CDC, nigdy nie została udowodniona jako: bezpieczna i skuteczna.
      Dlaczego?
      Nie muszą nic udowadniać. Wystarczy, że przestraszą ludzi, wykorzystają propagandę…
      7 najbardziej niebezpiecznych szczepionek podawanych ludziom
      Przedstawiam siedem szczepionek, które nie mają żadnych dowodów bezpieczeństwa ich skuteczności:
      Gardasil HPV
      Pomijając już sam fakt, że wiele dziewcząt, które są zaszczepiane przeciwko HPV, chorobie przenoszonej drogą płciową (chorobie której nie mają) mają zaledwie 9 lat i dochodzi u nich do natychmiastowego wstrząsu anafilaktycznego, a niektóre zapadają w śpiączkę i umierają.
      Dodajmy jeszcze ogromne ilości chemikaliów zawartych w szczepionce, które wstrzykuje się bezpośrednio do tkanki mięśniowej i mogą przenikać przez barierę krew/mózg. Dodatkowo, należy pamiętać, aby potroić wysokość tych rakotwórczych, niebezpiecznych, niedorzecznych składników chemicznych Gardasil, ponieważ wymagane są 3 dawki tej toksycznej szczepionki.
      Najpierw mamy boran sodu w 35 mcg. Znany również jako „boraks”. Jest on głównym składnikiem trującym w kwasie borowym, który jest używany do zabijania karaluchów.
      Czy twoja córka jest karaluchem?
      Czy to przypadek, że skutki uboczne wymienione przez Gardasil są takie same jak po zatruciu boranem?
      Nie, to nie jest przypadek. Czy wiesz, że wszystko importowane do Unii Europejskiej, co zawiera boraks musi posiadać tabliczkę ostrzegawczą z informacją: „może uszkodzić płodność” – „może działać szkodliwie na dziecko w łonie matki”?
      To jest to, co polscy i amerykańscy lekarze „zalecają” dla nastoletnich dziewcząt. Nie do wiary!
      To nie wszystko.
      HPV Gardasil zawiera aluminium w wysokości 225 mcg, co powoduje śmierć komórek nerwowych i pomaga chemii zawartej w szczepionce wejść do mózgu.
      Nie zapominajmy, że Gardasil HPV zawiera polisorbat 80 w 50 mcg. Polisorbat 80 jest stosowany jako emulgator w produktach spożywczych, ale po wstrzyknięciu do ludzkiego organizmu, powoduje szybki, nienaturalny wzrost narządów rozrodczych, powodując sterylność.
      Jest to kontrola populacji za pomocą szczepionek, tak jak Bill Gates powiedział kiedyś na konferencji TED: „byłoby idealnie aby zmniejszyć populacje na świecie o kilku miliardów”.
      Polysorbate 80, powoduje wstrząs anafilaktyczny, a także nowotwory i wady wrodzone.
      Szczepionka na wąglik (biothrax)
      Zawiera: aluminium, formaldehydy i chlorek bentonitowy.
      W 2009 roku, badania opublikowane w Journal of Inorganic Biochemistry stwierdziły, że aluminium może być główną przyczyną syndromu wojny w Zatoce Perskiej (Gulf War Syndrome).
      Aluminium powoduje apoptozę neuronów motorycznych, co prowadzi do otępienia. Tysiące amerykańskich żołnierzy poddanych obowiązkowej szczepionce na wąglika, nadal są chorzy lub zmarli.
      Ta szczepionka nigdy nie została zatwierdzona przez FDA, jednak każdy żołnierz, który jej odmówił, został zwolniony z misji, ukarany karą grzywną lub trafił do więzienia.
      Dekret 13139 wydany przez prezydenta Clintona, dał DOD zgodę na eksperymentowanie na amerykańskich wojskowych z bardzo niebezpieczną szczepionką na wąglika.
      MMR II
      Zgodnie z załącznikiem B, wymienionym na stronie internetowej CDC, można znaleźć składniki szczepionki MMR (MMR-II), szczepionki skojarzonej, która zawiera rekombinowaną ludzką albuminę, sorbitol, hydrolizowną żelatynę, komórki z zarodka jajka kurzej hodowli, ludzkie diploidalne fibroblasty płuc oraz serum płodowe z cieląt.
      Dodatkowo, środki konserwujące i adiuwanty chemiczne.
      W „ProQuad” wersji lub MMRV (z vericella na ospę wietrzną), dodano L-glutaminian sodu, neomycynę i komórki MRC-5.
      Choć odra jest chorobą dróg oddechowych, to towarzyszy jej wysypka i gorączka. Każda osoba z normalnym układem odpornościowym da sobie radę z ospą, jednak media straszą społeczeństwo olbrzymimi konsekwencjami. Nie wspominają przy tym o zawartych w niej neurotoksynach.
      Sorbitol zawarty w MMR II jest syntetycznym środkiem słodzącym, który metabolizuje się bardzo powoli i pogarsza zespół jelita drażliwego i problemy żołądkowo-jelitowe. Serum płodowe z cieląt jest pobierane ze skóry krowy i po wstrzyknięciu powoduje zaburzenia tkanki łącznej, zapalenie stawów i toczeń; także duszność, obniżenie ciśnienia krwi, bóle w klatce piersiowej i reakcje naskórne.
      Chlorek sodu podnosi ciśnienie krwi i hamuje skurcz mięśni i ich wzrost. Albumina ludzka jest częścią białka krwi z zebranego osocza ludzkiej krwi żylnej i po wstrzyknięciu powoduje: gorączkę, dreszcze, pokrzywkę, wysypkę, bóle głowy, nudności, trudności w oddychaniu, i przyspieszony rytm serca.
      Wstrzykiwanie tego może doprowadzić do utraty masy komórek ciała i powodować: wirusa zespołu nabytego braku odporności, zawierać SV40, AIDS, raka lub zapalenia wątroby typu B.
      Szczepionka na świńską grypę
      Szczepionka zawiera unieczynniony wirus H1N1, który jest pomnażany w zarodkach kurzych jaj.
      Fiolki wielodawkowe zawierają ponad 24 mcg rtęci w 5 ml dawki!
      Szczepionka zawiera również antybiotyki polymyxin i neomycynę, które unicestwiają dobre bakterie w jelitach, dzięki czemu układ odpornościowy jest bardzo podatny na infekcje.
      Dodajmy do tego niezidentyfikowany płyn z kurzych jaj i mamy jedną z najbardziej eksperymentalnych szczepionek, jakie kiedykolwiek stworzono przez: WHO, GSK i CDC.
      Szczepionka na chorobę Heinego-Medina wywołana wirusem polio
      Zawiera: inaktywowane komórki nerkowe małpy, surowicę nowonarodzonego cielca, płyn do balsamowania zmarłych ciał, antybiotyki i albuminy bydlęce.
      Salk, nie wynalazło lekarstwa na polio, ale stworzyło różne nowe jej szczepy dzięki tej szczepionce.
      Szczepionka na grypę
      O nazwie „FluLaval” zawiera 25 mcg rtęci w jednej dawce szczepionki.
      A jaka jest granica bezpieczeństwa wyznaczona przez EPA dla wody pitnej?
      Tylko 5 mcg.
      Dodatkowo szczepionki te omijają filtry trawienne, oddechowe i naskórne. Współczesne szczepionki na grypę zawierają również: formaldehydy i polisorbat 80.
      Szczepionka na rotawirusy
      Trzy dawki doustne kosztują około 200 $ i są podawana około czterem milionom dzieci rocznie.
      Szczepionka przeciw rotawirusom zawiera 5 żywych szczepów plus serum płodowe z cieląt i cirkowirusa świń – lotnego i niebezpiecznego wirusa, który infekuje świnie.
      Skutki uboczne tej szczepionki?
      Trudności w oddychaniu, wymioty, zapalenie ucha, i krwawe stolce. W konsekwencji jelita zostają zablokowane i skręcone, co może być śmiertelne i wymaga operacji na jelicie niemowlęcia.

      • nieZdrowyBiznes
      • 6 stycznia 2017

      Musi zdać Pan sobie sprawę, że obrazki chorych nieszczepionych dzieci mogą być dla Pana edukacyjną wartośćią, skoro chce pan tzw. „dowody anegdotyczne”.

      • Anna
      • 6 stycznia 2017

      @Mariusz
      Chyba nigdy Pan nie leczył żadnego zwierzęcia. Nie dość, że muszą być regularnie szczepione (nie da się np.: wziąć udziału w zawodach jeździeckich na nieszczepionym koniu), to do tego od razu mają aplikowane różne farmaceutyki, na ogół w zastrzyku, jak tylko dzieje się coś złego. Witaminy weterynarz poleci co najwyżej wspomagająco, albo po terapii. I do tego właścicieli wielu koni dużo by oddali, żeby szczepionka na wirusa Herpes, (jednej z jego odmian, najbardziej szkodliwej) była dostępna gdy ich konie były źrebakami. Bo niestety konie nie mają refundowanych przez NFZ szpitali…

      A co „teorii szczepionek” – przecież tak działa system immunologiczny, wytwarzając przeciwciała na wszelkie patogeny (w szczepionce czy nie), które napotka..

      • adam
      • 6 stycznia 2017

      1.) Dlaczego na studiach medycznych praktycznie nie wykłada się medycyny naturalnej (bodajże tylko kilka godzin).
      2.)Naukowo udowodnione jest że choroby powstają najczęściej z braków albo nadmiaru substancji odżywczych (witamin, minerałów itd.) T”

      Ad.1 Niekoniecznie, np w Chinach czy tam Szanghaju (oni uznają się za oddzielne państwo) można po kilku latach studiowania ogólnej medycyny wybrać gałąź i podążyć ścieżką medycyny naturalnej, albo medycyny szpitalnej. Potem są specjaliści od akupunktury, masażu bańkami próżniowymi itd.

      Ad. 2 Zależy jakie choroby. Anemia np. może być z niedoboru żelaza, ale np. choroby zakaźne są spowodowane bakteriami, wirusami, prionami, czy pasożytami. Coś ten internet pana oszukuje w tej dziedzinie. Potrzeba chyba jednak trochę poczytać podstawy biologii i zacząć od gimnazjum.

  26. To o czym pisze Tom, to dowód anegdotyczny…no to trochę takich dowodów mamy wokół. I to nas przekojnue najbardziej. Zainteresowałam się tematem po zaszczepieniu się na HPV, wcześniej głupia ufałam lekarzom. Obecnie mam colitis ulcerosa i kolejna głupia lekarka udowadniała mi, że nie po tym. Ha, zamknęła się jak opowiadałam jak tryskanie krwią przy wypróżnianiu uspokajało się po pierwszej dawce, po drugiej miałam taki atak, że z wc nie mogłam wyjść. Jedna z gastrologów, bo tych kilku już przerobiłam… udowadniała mi że powinnam wziąć trzecią dawkę (i jeszcze sama za to płaciłam, ech…). Przede wszystkim mówię do lekarza i niemal zawsze mam wrażenie mówienia do ściany. Ignorują opisy nopów u naszych dzieci – to nie od tego, albo to normalne. A więc takich anegdot odkąd zainteresowałam się tematem, wśród bliskich i dalszych znajomych, rodziny trochę mamy. Dla mnie wystarczy, żeby nie słuchać lekarzy, którzy nie wysilają się aby te tzw. „dowody anegdotyczne” brać pod uwagę. Jedną z podstaw badania jest wywiad – tylko trzeba słuchać zamiast się mądrzyć biorąc pod uwagę schematy. Statystyki – na co one skoro większości nopów lekarze nie zgłaszają!!!!!!!!!!Tak, obecnie dla mnie jesteście konowałami. Tyle.

      • nieZdrowyBiznes
      • 6 stycznia 2017

      Pierwsza Pani zadzwoni do tych konowałów w przypadku zagrożenia życia i dobrze Pani o tym wie.

  27. Polska – kraj, w którym za petycję możesz trafić do więzienia.

    Kraj, w którym maleńki noworodek jest kłuty ryzykowną szczepionką przeciw gruźlicy, wycofaną już 18 lat temu w Niemczech!
    Kraj, w którym nawet wcześniaki szczepi się tanią koreańską szczepionką, niestosowaną nigdzie w Europie, przeciw zakażeniom WZW B z powodu ignorowania standardów higieny w placówkach medycznych!
    Kraj, w którym ciągle podaje się wycofaną w Europie, dwa razy bardziej ryzykowną, pełnokomórkową szczepionkę przeciw błonicy, tężcowi, krztuścowi.
    Kraj, w którym przetarg na szczepionkę przeciw pneumokokom wygrywa koncern, dla którego pracował wiceminister zdrowia.
    Kraj, w którym szczepi się dzieci niedopuszczonymi do obrotu szczepionkami, stosując przepisy dotyczące… klęski żywiołowej.
    Kraj, w którym zmuszą cię grzywną do zgody na podanie tych „dobrodziejstw” dziecku.
    Kraj, w którym władza i korporacje cenzurują programy telewizji publicznej, bo do głosu dopuszczono w nich rodziny dzieci poszkodowanych przez obowiązkowe szczepienia.
    Kraj, w którym lekarzom zakłada się sprawy w sądzie o odebranie prawa wykonywania zawodu za informowanie o działaniach niepożądanych produktów farmaceutycznych.
    Kraj, w którym lekarze nie potrafią rozpoznawać odczynów i powikłań poszczepiennych.
    Kraj, w którym szczepi się największy na świecie procent dzieci, mimo najmniejszej liczby szczepionych przeciw grypie lekarzy.
    Kraj, w którym jedynym praktycznym przeciwwskazaniem do szczepienia jest zgon dziecka.
    Kraj, w którym koncerny zamawiają medialne kampanie szczujące społeczeństwo przeciw jedynym adwokatom praw pacjenta, strasząc zmyślonymi epidemiami!
    Kraj, w którym główny urzędnik rapuje, zamiast wykonywać swoje obowiązki, kpiąc z poszkodowanych przez jego zaniedbania obywateli*.
    Kraj, w którym wycofuje się „ze skutkiem natychmiastowym” uznaną za niebezpieczną doustną szczepionkę przeciw polio, a jednocześnie zastrzega, że ma być zużyta „do wyczerpania zapasów” [to jest państwowe ludobójstwo – przyp. TAW].
    Kraj, w którym nie ma odszkodowań dla ofiar, a lekarze i urzędnicy są ponad prawem.

      • nieZdrowyBiznes
      • 6 stycznia 2017

      Jakaś Litania nowa?

  28. Skoro nieszczepienie powoduje choroby i epidemię, więc jest przymus, to zakażmy palenia papierosów i picia alkoholu bo też powodują choroby. W 18 krajach UE niema przymusu szczepień, przynajmniej w pierwszej dobie. Widocznie są tam niedouczeni lekarze.
    Pozdrawiam.

      • adam
      • 6 stycznia 2017

      Panie Tomaszu, np w NHS w Wielkiej Brytanii nie są refundowane badania przesiewowe kobiet w ciąży, a ginekolog położnik prowadzi ciążę dopiero od 22-24-tyg ciąży.
      Oszczędności systemów.
      Da Pan wiarę, że np. prywatne polisy już taką opiekę i szczepienia zapewniają 😉

  29. Panie doktorze,
    bardzo dobry artykul. Gratuluje.
    A jak poczuje sie matka,ktorej syn w wieku pokwitania,albo pozniej dostanie swinkowe zapalenie jader,albo corka w ciazy dostanie rozyczke,albo konsekwencje braku szczepien na wzw,jak powiedziec corce sluchaj masz raka szyjki macicy,bo cie nie szczepilam,bo sluchalam nie tych ludzi,ktorych powinnam.Jestem za szczepieniem !!!

  30. Panie z ruchu podjarały się tytułem. Okazało się, że jednak nie ma kolejnego lekarza, który sprzedał się i zarabia hajs na panice jak biofizyk Jaskowski. Gratuluję bo argumenty nie do przebicia. jak widac nikt na nie odpowiedzial.

  31. Artykuł w którym tylko tytuł się zgadza. Miał przyciągnąć uwagę osób przeciwnym szczepieniom i ukierunkować ich pod dyktando mafii farmaceutycznej. Nasz rząd niestety jest tak mocno pod ich wpływem, że przymuszac będzie do przyjmowania coraz większej ich ilości. Stronniczość autora jest aż nadto widoczna. Dlaczego w Polsce jest to obowiązkowe? Dlaczego szczepić noworodków gdy nie ma zagrożenia? Jaki interes poza zdrowiem i zyciem swoich dzieci mają „antyszczepionkowcy”? Kim są antyszczepionkowcy? Czy nie w większości są to osoby które nasz kochany Rzad na czele jeszcze z uprzednim prezydentem zostawił samym sobie w walce z powikłaniami wyzwalając firmy farmaceutyczne od ponoszenia konsekwencji (dokładnie jak w USA). Nie karz ludziom którzy nie chcieli szczepić leczyć się samym gdy szczepionych z problemami ma się głęboko w poważaniu. Nieszczepione choruja znacznie rzadziej a gdy już będa zarażają się od bardzo słabych immunologicznie szczepionych dzieci. Dajcie ludziom prawo wyboru.
    Link do tego artykułu był na stronie którą uważam za bezstronną. Mam nadzieję, że autor odsyłając tutaj przeczytał tylko nagłówek…

      • nieZdrowyBiznes
      • 5 stycznia 2017

      „Link do tego artykułu był na stronie którą uważam za bezstronną. Mam nadzieję, że autor odsyłając tutaj przeczytał tylko nagłówek…”

      Szanowny Panie. Do mafii żadnej nie należę. Nie wiem czy by się jednak taka nie przydała 😉
      A tak serio. Proszę zwrócić uwagę, na to co Pan napisał. Mój zabieg z tytułem był celowy. Bezmyślnie został ten tekst podawany między przeciwnikami szczepionek co pokazuje jak zamknięte na logiczne argumenty jest to środowisko.

  32. Sam co do szczepionek mam mieszane zdanie tzn. zestaw obowiązkowych szczepień jak najbardziej tak + jakieś poważne choroby, choć trochę nieufnie patrzę na ten miks 5 w 1, mój kuzyn wylądował najprawdopodobniej przez to w szpitalu, wszystko skończyło się dobrze ale jednak, może to przypadek odosobniony i akurat trafił się w mojej rodzinie ale jakoś tak większe zaufanie wzbudza we mnie seria szczepień niż katowanie organizmu miksem patogenów naraz. Co do szczepień nieobowiązkowych to już zależy, tzn. szczepienie WZW typu B trzeba co jakiś czas powtarzać z tego co mi wiadomo i oczywiście w przypadkach zwiększonego ryzyka (np. zabieg operacyjny, wyjazd do jakiegoś ‚ciekawego’ kraju) to z pewnością, inaczej nie widzę sensu się kuć i rzeczywiście wspierać koncernów farmaceutycznych choć to akurat mam gdzieś, bardziej uszczuplać swojego portfela. Nie widzę sensu też szczepień na grypę po 1) ich skuteczność jest co najwyżej mierna z tego co mi wiadomo po 2) kasa a po 3) jako zdrowy silny osobnik śmiem twierdzić, że jak już tą grypę załapię to zakładam, że mój organizm sobie z nią bez większego problemu poradzi

      • nieZdrowyBiznes
      • 5 stycznia 2017

      Witam serdecznie,

      1) skoro skuteczność szczepionek jest co najwyżej mierna proszę rzucić okiem na statystyki WHO albo dowolne inne bezstronne dane. Proszę zwrócić uwagę na dzieci w Afryce. Zatem posiada pan braki w wiedzy.
      2) nie rozumiem punktu dwa „kasa” fiskalna? pancerna?
      3) skoro pana organizm poradzi sobie z grypą zupełnie sam (jeśi mówimy o prawdziwej grypie to gratuluję!) to proszę poddać się badaniom klinicznym, będą pisać o panu w periodykach naukowych.

      Polecam panu taki filmik https://www.youtube.com/watch?v=QgpfNScEd3M

  33. Artykuł tendencyjny. Autor nie bierze w ogóle pod uwagę argumentów rodziców, których dzieci zostały dotknięte NOPami. Kpina i szyderstwo z tych ludzi, którzy z obawy o zdrowie swoich dzieci ich nie szczepią. Szkoda słów.

      • nieZdrowyBiznes
      • 5 stycznia 2017

      Witam. Mi nie jest szkoda słów. Proszę wziąć pod uwagę, że nigdzie nie pomijam argumentów o których pan pisze. Podaje po prostu inny punkt widzenia. Jak pan zauwazył nikt nie odniósł się bezpośrednio do tych argumentów, które podałem.

  34. próba walki z ruchem antyszczepionkowym. wszystkich rodziców, którzy mają wątpliwości co do szczepień nazywacie antyszczepionkowcami. tak nie jest! są rodzice, którzy po prostu sa tez Europejczykami. Moi przyjaciele z Niemiec maja dowolnosc co do szczepien i 3 dzieci, które nie były szczepione bo po prostu mieli wybór. tam się nie szczepi! ich dzieci są zdrowe, zdrowe zdrowe… nie roznoszą żadnych epidemii. ja jestem Europejczykiem i jestem zmuszany do szczepień. w UE nie mam równych szans. szczepię już 3 dziecko i zastanawiam się czy nie robię im krzywdy. dwóch synów ma alergie! (jeden z argumentów „antyszczepionkowców”- az zastanawia mnie czy moze maja racje). no i teraz szczepienie przeciw pneumokokom. dwoje starszych dzieci na nie nie chorowało. mamy samych dzieciatych znajomych wśród których żadne dziecko nie było szczepione do tej pory na pneumokoki a nie chorowały. nie rozumiem sensu wprowadzania kolejnego kłucia. i jeszcze to wspomnienie pani doktor, która przy wychodzeniu ze szpitala w listopadzie stwierdziła, że mamy pecha bo darmowe szczepienie nas ominie…. Omijało przez ostatnie 4 lata, a dzieci są zdrowe! Tym razem też się obędzie. Gdybym mam wybór nie szczepiłbym. Szczepiłem z wyboru pierwszego syna, drugiego z musu, a córkę szczepię bo już mnie lekarze zastraszali…. A i jeszcze dodam cytat mojej pani doktor przy szczepieniu na gruźlicę „Proszę się nie bać. Po tych szczepieniach na gruźlicę nic się nie dzieje. To po tych odpłatnych rodzice przychodzą z problemami.” I jak tu nie zastanawiać się nad sensem szczepień.

      • nieZdrowyBiznes
      • 5 stycznia 2017

      To o czym pan pisze to dowód anegdotyczny i opowiastka. To prawda być może niepotrzebnie ukształtowało się pojęcie „antyszczepionkowcy” w masowej dyskusji.

  35. FDA pisze o szczepionkach starszej generacji, a to ważna różnica. Teraz skład szczepionek zmienił się, powstały 5 w 1 ze zmniejszoną dawką „konserwantów” itd.
    Również stężenie metali ciężkich przekracza normy w rybach dopuszczonych do sprzedaży i innych produktach i co w związku z tym?
    Ludzkość pokazuje jak zmieniła się długość i jakość życia dzięki tej „okrutnej chemii” Jeszcze w latach XIX wieku skąd mamy pierwsze statystyki ludności w Niemczech średnia długość życia wynosiła ok 60-65lat w dzisiejszych czasach w tym wieku przechodzi sie na emeryturę i żyje 10lat dłuzej.

  36. Autorowi proponuje zjesc swoja kupe. przeciez muchy jedza i zyja… taka logika tutaj niestety panuje. mam nadzieje ze ktos Ci za te brednie zaplacil bo jak nie to idz do lekarza niech Ci przepisze slabsze leki..

      • Paweł Jarosz
      • 4 stycznia 2017

      Witam serdecznie. Panie Bartku nie jestem w stanie zejść do tego poziomu 🙂 Zwyczajnie ruchy antyszczepionkowe boli fakt, że nie wszyscy ulegają zbiorowej histerii.

  37. artykuł całkiem sensowny (chociaż osobiście mam skrzywienie na teorie spiskowe:) tylko niestety znacznej części „antyszczepionkowców” nie pomoże, to po trochę jest jak religia, czy brzoza smoleńska

      • nieZdrowyBiznes
      • 5 stycznia 2017

      Każdy odzyskany człowiek dla zdrowego rozsądku to już coś 🙂

  38. Czuję się przekonana. Dotąd nie miałam zdania ale teraz już wiem, że nie jestem antyszczepionkowcem bo:
    – ufam badaniom naukowym, choć nie mam dostępu ani do nich samych ani tym bardziej do metodologii, ani informacji na czyje zamówienie zostały wykonane. Ważne, że „autorytety” podają, że takie są i co z nich wynika. Nie ma dla mnie znaczenia jak wiele z nich wykonanych przez innych naukowców na innej grupie dały inne wyniki.
    – ufam pediatrze mojego dziecka, skoro twierdzi, że w swojej karierze nie widział przypadku powikłań poszczepiennych to znaczy, że po prostu takich nie ma.
    – to oczywiste, że koncernom nie opłacałoby się leczyć chorób, w niewiadomej ilości przypadków i chorób a każdy inny niż wylobbować szczepienia obowiązkowe dla każdego o łatwym do wyliczenia zapotrzebowaniu.
    – oczywiście, że koncerny zarabiają ale na pewno antyszczepionkowcy mają nie mniejszy interes, w dodatku wykorzystują własne dzieci, żeby się na nich wzbogacić.
    – lubię wierzyć ekspertom a nie pseudoekpertom i jak ktoś mi mówi, że to jest ekspert a tamtem pseudoekspert to wierzę, bo jak mam to zweryfikować?

    A tak na koniec gdyby kogoś miały ponieść emocje to dopiszę, że to był sarkazm, bo trudno na poważnie komentować ten ignorancki artykuł. Pan doktor (czy aby na pewno dr) dobrze się ubawił, przewrotnym tytułem i spija śmietankę z dobrej klikalności. Więc nie pozostaje nic innego niż też się ubawić z rzetelności, wiarygodności i solidności wiedzy i poglądów.

    P.s. antyszczepionkowcem nie jestem na serio 😉
    P.s. 2 i tak, to wystarczający powód, by nie łykać paracetamolu.

      • Paweł Jarosz
      • 4 stycznia 2017

      Pani Agnieszko dyplom kupiła mi big pharma 🙂 Mniej więcej tak mogę skomentować to co pani napisała 🙂

      • Aga
      • 4 stycznia 2017

      przy tym poziomie finezji rzeczywiście trudno dyskutować:)

      pytanie za sto punktów czy ma Pan tytuł doktora, czy jest pan lekarzem a doktorem zwą Pana jak nauczyciela profesorem 🙂

      • Zebe
      • 5 stycznia 2017

      ja bardzo poprosze gdzie moge znalesc badania naukowe odnosnie szczepien
      moga byc w jezyku angileskim
      spodziwamy sie dziecka i zwiekszam swoja swiadomosc
      z gory dziekuje

  39. „…leczenie choroby i jej powikłań jest dla firm farmaceutycznych dużo większym kąskiem niż sama szczepionka. W jakim celu zatem firmy farmaceutyczne – które jak wiemy uwielbiają pieniądze – zrezygnowały z tak kosztownego leczenia?”
    W jakim celu? A w takim, żeby zarabiać grube pieniądze strasząc chorobami i sprzedając szczepionki, na choroby, na które zachorowalność (a więc i liczba leczonych na chorobę i powikłania) jest niewielka albo prawie żadna (jako przykład wystarczy podać tężec).

      • Paweł Jarosz
      • 4 stycznia 2017

      Niestety ale nie rozumiem pani odpowiedzi do tego argumentu. Proszę jaśniej ?

  40. jedna wielka reklama bigpharmy

      • Paweł Jarosz
      • 4 stycznia 2017

      Tak. Oczywiście. Nie wiem tylko na jakie dane wystawić fakturę 😉 aaa zapomniałem. Panowie z Big Pharma przylatują i wręczają kasę w dużych ciemnych walizkach. Błagam. Ludzie.

  41. Czy może Pan wymienić ,na co szczepił się Pan w ostatnich 20 latach- z datami i nazwami preparatów?

      • Paweł Jarosz
      • 4 stycznia 2017

      Oczywiście szczepiłem się na wszystkie obowiązkowe szczepienia + dodatkowo na WZW B oraz WZW A + grypę.

      • Janka
      • 8 stycznia 2017

      Biorąc pod uwagę prawdopodobny wiek autora, zaszczepił się więc na mniej niż połowę tego, na co szczepi się dzisiejsze dzieci. No comments.

  42. Niestety argumentacja miałka jak dla mnie. Gdyby Pan zaglebił się w petycję StopNop nie sugerował by Pan, że Ci wszyscy zatroskani rodzice są idiotami. Są ludzie którzy nie szczepia, bo nie, ale większość rodziców ma wątpliwości że strachu, troski, do czego mają prawo. W końcu chodzi o ich dzieci. Była przeprowadzona ankieta, z której wynikało, że 70℅ rodziców nie szczepi, bo po szczepieniu wystąpił NOP. Nie mówimy tu o gorączce, o której tylko informują lekarze, ale o poważnych powiklaniach. Ja również uważam że szczepienia są najlepszą ochroną przed chorobami, ale ludzie boją się tego co w tych szczepionkach jest. Nikt nie mówi nie szczepmy w ogóle, ale dajmy wybór, tak jak w innych państwach. Czy w Niemczech szaleje jakaś epidemia,bo rodzice mają wybór? Robiąc idiotów z zatroskanych rodziców pogłębianie ich nieufność do systemu, a wielu wie jak wygląda uzyskanie rzetelnych informacji u lekarza.

      • Paweł Jarosz
      • 4 stycznia 2017

      Szanowna pani idąc tym tropem mógłbym nie jeść bo zdarzają się biegunki, albo nie stosować leków bo występują powikłania. W temacie wolnego wyboru: tak w Niemczech jest coraz więcej zachorowań.

  43. Witam.
    Po komentarzach pod wpisem jestem bardzo zaniepokojony brakiem świadomości ludzi, którzy żyją w naszym kraju. Zdaje sobie sprawę, ze wielu ludziom nie można już pomoc, czy przekonać racjonalnymi argumentami… w każdym razie chciałem zapytać o coś innego. Może egoistycznego… ale jeżeli nauka wyeliminowała niektóre choroby, czy raczej drastycznie ograniczyła ich ilość, to czy przez ruchy antyszczepionkowcow, którzy nie będą się szczepić i zarażą się drobnoustrojami przywiezionymi z odległych krajów i będą nim nieświadomie zarażać innych antyszczepionkowcow, to czy ja, jako w pełni szczepiony i odporny na dane mikroby człowiek, mogę także zostać zarażony przez ich zwiekszona ilość w atmosferze (jeżeli jest przekazywany droga kropelkowa)? Czy gdy choroba jest śmiertelna, gdy wybuchnie epidemia, to umrą ludzie nieszczepieni oraz szczepieni? Czy mogę czuć się bezpiecznie, czy ludzie Ci narażają zarówno siebie, jak i mnie?

      • Paweł Jarosz
      • 4 stycznia 2017

      Muszę pana zmartwić. Po pierwsze ucierpią najpierw te dzieci, które na przykład nie doczekały szczepienia bo nie mają wieku w którym dane szczepienie jest przeprowadzana. Ta sytuacja nie uderzy tylko w antyszczepionkowców, ale też w dzieci osób, które chcą je szczepić. Dorosły człowiek nawet zaszczepiony może również zachorować, ale to temat na długi wykład z immunologii.

      • a.
      • 5 stycznia 2017

      Panie Kowalski, proszę wpisać w google: słonecki jak wyginęły epidemie i dowie się pan jak znikają choroby. Choroby zawsze bedą, jedna zniknie pojawi się inna, takie są prawa natury, to jest naturalna depopulacja bez teorii spiskowych 😀

  44. Zwykłe namawianie do szczepienia…

      • Paweł Jarosz
      • 4 stycznia 2017

      Namawiam do rozsądku.

  45. Monika – „Paracetamol ma sporo chemii w sobie” – kocham 😀 Wszystkie leki to niestety sporo chemii mają w sobie. Ba nawet zioła to chemia tyle, że taka bardziej no organiczna (hihi), no i ziółka też mają efekty uboczne – oj mają 😉 I jeszcze ta nieśmiertelna rtęć, której w szczepionkach nie ma. Tzn nie jest to taka rtęć, jak w termometrze. Ale Pani Monika ma u siebie w M4 małe laboratorium i wie najlepiej. Szkoda, że szczepionki obniżają odporność zbiorową, bo tak to by mi nawet nie było szkoda ofiar tej „wysublimowanej formy selekcji naturalnej”.

      • nieZdrowyBiznes
      • 5 stycznia 2017

      pani Monika wie lepiej, a cała reszta ludzi to osobniki poddane zbiorowej manipulacji…

  46. I co teraz robić ? Wszędzie artykuły pisane pod własne ja, a mi teraz przyjdzie walczyć – za kilka dni urodze córeczkę i nie wiem chyba ja lub mąż będziemy chodzić i pilnować żeby tylko nam dziecka nie zaszczepili od razu… ale czytam że sanepid się może przyczepic.. więc co robić. Rozsądek mówi nie szczepić a pytam się jakim prawem państwo naraża nas na takiego typu sytuację, gdzie czasy że działano dla dobra obywatela? Jestem przerażona i sama już nie wiem jaka decyzję podjąć..m

      • Paweł Jarosz
      • 4 stycznia 2017

      Proszę wierzyć nauce. Ona zawsze się broni pokazuje to historia.

      • Gosia
      • 4 stycznia 2017

      @PawełJarosz Jakiej nauce człowieku? Komu powierzono tą „naukę”? Politykom, którzy decydują jednym podpisem o obowiązku szczepień? Dla mnie jest Pan nierzetelny i sam tytuł DR nie powoduje u mnie wiarygodności. Sama niedługo urodzę i medialna szczujnia powoduje u mnie efekt odwrotny. Państwo powinno mi podawać argumenty, edukować, przekonywać, a nie zmuszać i nakładać na mnie obowiązki. Ten artykuł jest nielogiczny i sprzeczny w każdym punkcie.

      • Paweł Jarosz
      • 4 stycznia 2017

      Tak tak politycy decydują (z pewnością na zlecenie panów w ciemnych okularach) na co i kogo mamy szczepić.

      • Janka
      • 8 stycznia 2017

      Pawle Jaroszu – a kto decyduje, jak nie politycy? O ile mi wiadomo, obecny prezydent, który ostatnio podpisał to, co podpisał, lekarzem jednak nie jest.

      • emakk
      • 11 stycznia 2017

      Nauka w sensie angielskiego zwrotu „science” ma jasno określoną definicję. Politycy się nią nie zajmują, co najwyżej komunikują. To, jak to robią, to nie jest wina naukowców.

      Nie wiem na jakiej podstawie uważa Pani, że dr Jarosz jest nierzetelny, bo napisał, coś, co wynika z ustaleń medycyny (nauki), a nie zgadza się z Pani poglądami?
      Państwo edukuje i podaje argumenty (głosami naukowców chociażby czy nauczycieli), a obowiązki wynikają z bycia obywatelem tego państwa.

  47. Akurat tak się składa, że jestem za szczepieniami. Uważam, że osoby, które wypowiedziały się przede mną Rafa, Anna Joanna Katarzyna i inne mogą mieć odrębne zdanie. Tylko proszę o jedną definitywną odpowiedź czy w razie zachorowania przez ich dzieci na choroby na które są szczepionki a ich dzieci nie zostały zaszczepione są gotowe ponieść wszystkie koszty związane z leczeniem tych chorób?
    Jeśli tak to jak najbardziej jestem za zniesieniem obowiązku szczepień ale pod właśnie takim warunkiem = jako rodzic nie wyrażam zgody na szczepienie tym samym zobowiązując się do pokrycia wszelakich kosztów związanych z leczeniem dziecka po zapadnięciu na w/w choroby.
    Mowa o lekach, konsultacjach medycznych, pobytach w szpitalu wszystko na 100 %.
    Dodam tylko, że nie jestem laikiem w zakresie medycyny.

      • Paweł Jarosz
      • 4 stycznia 2017

      Zgadzam się i idę dalej. Uważam, że osoby nieszczepiące dzieci (nie ufające zatem lekarzom) powinny w ogóle nie korzystać z usług lekarzy. Nie można traktować wiedzy lekarskiej wybiórczo.

      • Mikel
      • 5 stycznia 2017

      Szanowna pani Ewo tak sobie czytam pani wywód i nasuwa mi się pytanie czy nie powinniśmy tak samo zrobić w przypadku nadużywających alkohol, papierosy (jest na opakowaniu informacja że powodują raka, choroby serca itp.), niebezpieczną jazdę i wypadek z tym związany. Przecież stosując Pani logikę jak ktoś zachoruje na raka przez papierosy albo alkohol albo ulegnie ciężkiemu wypadkowi bo np. przekroczył prędkość i wypadł z drogi też powinien sam pokrywać swoje koszty leczenia. I mowa tutaj o lekach, konsultacjach medycznych, pobytach w szpitalu wszystko na 100%.
      Dodam tylko, że podobno dinozaury wyginęły w wyniku wielkiego wybuchu… a pan Paweł w poniższym komentarzu chce iść jeszcze dalej :))) Proszę się nie ograniczać – co jeszcze?

      • Ewa
      • 5 stycznia 2017

      Idąc tym tropem nie chce płacić z moich podatków za leczenie alkoholików i palaczy, sami są sobie winni. A i jak ktoś trenuje niebezpieczne sporty jak np jazda na nartach i złamie nogę na stoku to tez niech sam sobie płaci. Nie jestem antysczepionkowcem, ale niestety dostrzegam logiczne argumenty u obu stron sporu. Np jak słusznie zapewniają antyszczepionkowcy, szczepionki nie daja odporności na całe życie, wiec dorośli mogą chorować np na gruźlicę i chorują, zarażają, bo kto w wieku 50 lat sie szczepi? I gdzie ta zbiorowa odpornośc?

      • nieZdrowyBiznes
      • 5 stycznia 2017

      To nie jest to samo. Sport. Osoba, która go uprawia nie neguje wiedzy medycznej tylko z niej korzysta w przypadku urazu/kontuzji. Osoba, która zapadła na raka płuc po paleniu tytoniu nie twierdzi, że lekarze to skorumpowani przedstawiciele big pharma, tylko zwyczajnie poddaje się leczeniu i liczy na pomyślny przebieg terapii. Panie z ruchów antyszczepionkowych twierdzą, że lekarze świadomie ukrywają wiedzę o szczepionkach, i są zwyczajnie niewykształceni. Jak możne nie ufać pediatrze w zakresie szczepień, a ufać w zakresie leczenie zapalenie płuc? W związku z tym bądźmy konsekwentni.

      • Janka
      • 8 stycznia 2017

      Tak, ale tylko pod warunkiem, że szczepionym powikłanym państwo zapewni odpowiednie odszkodowania w razie ‚w’

  48. Czy to nie kwestia niszy? We wszystkich branżach staramy się zarobić na czymkolwiek. Jeżeli są firmy zarabiające na leczeniu powikłań, to niszą będzie opatentowanie i sprzedawanie szczepionek przez inną firmę, która nie widzi szans na nasyconym, poprzednio wspomnianym rynku. To o czym Pan mówi, to odwrócona teoria spiskowa 🙂

      • Paweł Jarosz
      • 4 stycznia 2017

      wow! gratuluję 🙂

  49. jak czytam te wszystkie komentarze to cieszę się, że urodziłam się w czasach , w których rodzice zamiast internetu posługiwali się rozumem i nie brakło im zdrowego rozsądku. A ludzie dopiero przejrzą na oczy jak populacje znowu zaczną epidemie dziesiątkować.

      • Paweł Jarosz
      • 4 stycznia 2017

      Pani Anno nie jestem pewny czy tak szybko to nastąpi. W Stanach już dochodzi do masowych zachorowań, a ruchy antyszczepionkowe mają się dobrze.

  50. tak jest ZNAK KRZYŻA zabija bakterie, naprotechnologia zastępuje in-vitro a modlitwa zastępuje szczepienia

    BRAWO WY !!!

  51. „dyskusję”? „artykuły obraźliwe zostały usunięte”? Panie doktorze. Grzecznie zapytałem o parę rzeczy i nie było w tych pytaniach nic obraźliwego a komentarz został usunięty. Tak się nie robi. Dyskusja polega na wymianie argumentów zainteresowanych stron, ale widzę, że w obliczu pewnych niepodważalnych – po prostu się je usuwa. I robi to tak wykształcony człowiek :/

      • Paweł Jarosz
      • 4 stycznia 2017

      Szanowny Panie, wszystkie komentarze ostatecznie zostały dodane. Usunąłem tylko te gdzie Ktoś obraża ludzi ze względu na wykształcenie lub poglądy:) Komentarze wymagają zatwierdzenia. Widocznie nie zdążyłem dotrzeć do pana komentarza i go zatwierdzić. Tych komentarzy jest setki. Niektóre obrażają ludzi więc ich nie umieszczam. Dopuszczam do głosu każdą opinię. Wyjątkiem są: obrażanie autora personalnie:) groźby 🙂 wyzwiska:) niecenzuralne słowa:) porównania do żydów, masonów etc etc 🙂

  52. Panie doktorze. Z całym szacunkiem do Pańskiego wykształcenia medycznego… Czy kwestionuje Pan dorobki naukowe nt. szczepień prof.dr hab. Marii Doroty Majewskiej (belwederski profesor nauk med., która plasuje się na drugim miejscu cytowalności spośród wszystkich(!) ludzi nauki działających w kraju? Czy ma Pan jednoznaczne dowody wskazujące na nieprawdziwość badań nt. powikłań neurologicznych opublikowanych w „Klinice Pediatrycznej / 2010, vol.18” przez dr n. med. Dorotę Siebkiewicz i dr hab. n. med. Wojciecha Kułaka? Czy znajdzie Pan nieprawdziwe tezy w wykładach p.Matyldy Szalaty, pracownika PAN, biotechnolog? Czy zaprzeczy Pan faktowi wypłacenia w samych tylko USA 3,5 miliarda (!) dolarów odszkodowań w ciągu 15 ostatnich lat za uszkodzenia zdrowia w związku ze szczepieniami (raport HRSA)? Czy widział Pan raport dot. Infanrix Hexa z 16.12.2011r. gdzie na str. 24 wskazano autyzm, jako powikłanie poszczepienne? Co Pan na to? Czy dalej będzie się Pan trzymał swojego stanowiska w artykule?

      • Jacek
      • 3 stycznia 2017

      Może zaczerpnął „wiedzy” na którymś z sympozjów sponsorowanych przez producentów szczepionek? Zasada jest w tym przypadku prosta – follow the money 😉

      • Paweł Jarosz
      • 4 stycznia 2017

      Panie Tomaszu odniosę się do tego co pan napisał bo widzę, że idzie pan w stronę merytorycznej dyskusji:

      1. prof.dr hab. Maria Majewskiej – niewątpliwy dorobek naukowy. Jednak już wiele osób wykazało miejsca w których pani profesor powołuje się na badania, które są nierzetelne. Jest już mnóstwo blogów na ten temat – np. blog de Bart etc. Nie będę powtarzał tych argumentów. Co do cytowania. Jest cytowana tak często przez periodyki antyszczepionkowe. Proszę mi wierzyć w prasie medycznej nie spotyka się zbyt wiele cytowań.

      2. „Czy ma Pan jednoznaczne dowody wskazujące na nieprawdziwość badań nt. powikłań neurologicznych opublikowanych w „Klinice Pediatrycznej / 2010, vol.18” przez dr n. med. Dorotę Siebkiewicz i dr hab. n. med. Wojciecha Kułaka?”

      Nikt nie twierdzi, że szczepionki są bezpieczne i nie ma powikłań, NOPów etc. przecież wyraźnie napisałem o tym w tekście. Proszę przeczytać ze zrozumieniem.

      Pozostałe argumenty są niestety już banalne. Po drugiej stronie wagi leży jednak sporo więcej danych.

      • Tomasz
      • 9 stycznia 2017

      A ja bym się zadowolił 0,1% z „banalnej” kwoty, którą wypłacono jako odszkodowania 😉
      Danych po drugiej stronie jest więcej, bo dotychczas nikt nie kwestionował rzeczy, które uważano za oczywiste, choć takie oczywiste niestety nie są. Internet doprowadził do zwiększenia dostępu do rzetelnej wiedzy (tej nierzetelnej także, ale jeśli ktoś potrafi myśleć…) i zwiększenia świadomości ludzi. Ja rozumiem, każdy produkt medyczny może mieć powikłania – w przypadku sytuacji ratującej życie – kalkulacja ryzyka jest jasna. Ale podawanie neurotoksyn zdrowemu organizmowi? Nie.

      • emakk
      • 11 stycznia 2017

      Kto podaje „neurotoksyny zdrowemu organizmow”? Sugeruje Pan, że gdzieś komuś wstrzykuje się jad węży czy co? Czy ma Pan na myśli pozbywanie się zmarszczek botoksem?

  53. Bardzo prosty tekst, ale zarazem bardzo trafny do laików 😉 Gorzej z gorliwymi, opornymi wyznawcami ruchu.
    Zapomniał Pan odnieść się do guru tego ruchu niejakiego pseudo dr n.med biofizyka J.Jaśkowskiego, który marnie zarabiał na uczelni medycznej ok.2 tys zł, to zaczął dawać dużo korzystniejsze wykłady z teorii spiskowych.

    Ludzie, którzy nie mają z nauką wiele wspólnego łykają te brednie.
    Oczywiście zdarzają się NOPy, to jest nieuniknione.
    Drugą ważną sprawą jest to, że szczepionki w tych czasach są dużo bardziej bezpieczniejsze niż kilkanaście lat temu. Rozwinęła nam się technologia produkcji i badań.
    Trzecią ważną sprawą którą powinien pan wytłumaczyć to dlaczego szczepi się dzieci. Dlaczego ich system odpornościowy jest inny, i dlaczego powikłania chorób zakaźnych dla nich są groźniejsze niż dla osób dorosłych.
    Pozdrawiam i życzę odporności w jałowej dyskusji z resztą pseudonaukowego świata teorii spiskowych 😀

      • Paweł Jarosz
      • 4 stycznia 2017

      Moim celem było nieco inne ujęcie tematu. Uważam, że nie da się przekonać argumentami naukowymi ludzi, którzy zwyczajnie nie wierzą nauce i na każdym rogu widzą spisek. Dr Jaskowski został już obalony na wszelkich blogach walczących z pseudonauką.
      Co do szczepienia dzieci – bardzo słuszna uwaga. Napiszę o tym post w przyszłości. Dziękuję!:)

  54. To jest fakt. Koncerny farmaceutyczne zarabiaja wiecej na chorobach niz na szczepionkach. Dlatego sprzedaja szczepionki ktore wywołują NOPy, osłabienie ukłądu odpornosciowego czyli choroby. I zarabiają podwójnie. Dziecko szczepione to wylęgarnia zmutowanych mikrobów. Takie głupoty mógł wymyślić tylko lekarz…

      • Paweł Jarosz
      • 4 stycznia 2017

      Nie przewidziałem aż takie podstępu! O masz Ci los:) A rozumiem, że 162 000 przekupionych lekarzy milczy i bierze kasę 😀 ?

  55. Świetny artykuł 😉 szkoda, że matki siedzące w domach z doktoratem Wujka Google zamiast zająć się czymś na czym się znają udają lekarzy medycyny z 30letnim bagażem doświadczeń i wiedzy.
    Antyszczepionkowcy są jak komisja PIS w sprawie Smoleńska „leciałam jako pasażer kilka razy samolotem na wakacje to wiem jak on działa” xD
    Czekam tylko jak rodzice zaczną podważyć kulistość ziemi skacząc 😉

      • nieZdrowyBiznes
      • 5 stycznia 2017

      Bardzo trafne porównanie:)

  56. Polecam tą wypowiedź lekarza. Jasna przejrzysta i wiarygodna, bez zbędnej sensacji i epatowania niesprawdzonymi informacjami. http://zaszczepsiewiedza.pl/aktualnosci/szczepienia-hpv-prawdy-i-mity/

      • nieZdrowyBiznes
      • 5 stycznia 2017

      Niestety pan profesor nie jest wiarygodny dla wielu osób, które przeciwstawiają się szczepieniu dzieci 🙂

  57. monika – zaszczep się na ortografię, co?

  58. Świetny tekst! Ale widzę, że rozszalały tłum antywacków nie może tego znieść 😀 😀 😀

  59. Bardzo dziękuję za tę owocną dyskusję. Postaram się w najbliższym czasie odpowiedzieć na każde pytanie. Niestety artykuły obraźliwe zostały usunietę.

      • Alicja
      • 4 stycznia 2017

      kto nie ma odwagi ten się zasłania cenzurą

      • Paweł Jarosz
      • 4 stycznia 2017

      Tak tak. Bardzo się boję 🙂 oczerniam firmy farmaceutyczne, producentów produktów gluten free i antyszczepionkowców, ale boję się anonimowej postaci w komentarzu 😀 Gratuluję 🙂

  60. Byłam u dwóch lekarzy ws szczepień. Każdy z nich powiedział że szczepienia są bardzo bezpieczne nowoczesne i w ich kilkudziesięciu letniej praktyce lekarskiej żadne dziecko nie umarlo. Na pytanie o Nopy zostałam odesłania na sor. Mój syn miał nopa w szpitalu po szczepionce na gruźlicę. Wtedy nie wiedziałam że to nop. Lekarka której zgłosiłam że z synem się coś dzieje NIC MI NIE ODPOWIEDZIAŁA. WYSZŁA Z POKOJU. Na podstawie doświadczeń mojego, moich kuzynek i znajomych stwierdzam , że lekarze po prostu olewają istnienie NOPów. Bagatelizuja je. Bo moi drodzy Nopy to może występują w innych krajach jednak w Polsce zdarzają się tylko zabiegi okoliczności. Zapalenie nerwu wzrokowego zdagnozowane tuż po szczepionce – zbieg okoliczności. Zapalenie ucha połączone z niedosłuchem – zbieg okoliczności (nieważne że wpisane przez producenta w ulotce). Jeśli rodzice nie dostają rzetelnej informacji to czego spodziewają się lekarze? Bezgranicznej wiary w ich nieomylnosc?

      • nieZdrowyBiznes
      • 5 stycznia 2017

      Jest mnóstwo materiałów i rzetelnych informacji o powikłaniach i nopach.

  61. Dziękuję za ciekawy artykuł, trudno znaleźć rzeczowe informacje w tym temacie, mam jednak dwa pytania, na które od dawna nie mogę znaleźć odpowiedzi.

    Powiedzmy, że od wielu lat szczepimy dzieci na choroby X, Y i Z – są to znane i sprawdzone szczepionki i nie ma z nimi większych problemów. Powiedzmy też że kilka lat temu wprowadziliśmy nową szczepionkę – A. W tym roku (2017) wprowadzamy kolejną – B.
    Nie mamy chyba wątpliwości, że jeśli będziemy jakieś dziecko szczepić codziennie na inną chorobę to raczej wyrządzimy więcej szkody niż pożytku.

    Moje pytanie: Ile jeszcze takich szczepionek możemy „dodać” tym dzieciom, zanim uznamy że to już za dużo?

    Można je sformułować również inaczej: Jeśli istnienie groźnej choroby oraz istnienie na nią szczepionki oznacza, że powinniśmy z tej szczepionki skorzystać to co zrobić jeśli firmy farmaceutyczne odkryją jeszcze 100, 1000, 10000 takich szczepionek? Czy jest w tym jakaś granica?

    Drugie pytanie:
    Pomijam tu osoby, które nie uznają z zasady żadnych szczepionek, myślę że większość rodziców ma opory w sprawie tych najnowszych, podawanych często pod przymusem. Jeśli czytamy o najnowszej szczepionce dla dzieci, która jest właśnie wycofywana z innych krajów, na którą w innych krajach się NIE szczepi dzieci. Szczepionce, która została wybrana przez rząd ze względu na cenę a nie jakość. Jednocześnie nie słyszymy nic o tych chorobach w krajach, które tej szczepionki nie stosują – to co powinniśmy o niej myśleć? Czy jest nam aż tak bardzo potrzebna?

      • andrzej
      • 3 stycznia 2017

      „Moje pytanie: Ile jeszcze takich szczepionek możemy „dodać” tym dzieciom, zanim uznamy że to już za dużo?” Dziecko należy szczepić zgodnie z kalendarzem szczepień, został on dobrany przez ekspertów, aby był najefektywniejszy.

      „Można je sformułować również inaczej: Jeśli istnienie groźnej choroby oraz istnienie na nią szczepionki oznacza, że powinniśmy z tej szczepionki skorzystać to co zrobić jeśli firmy farmaceutyczne odkryją jeszcze 100, 1000, 10000 takich szczepionek? Czy jest w tym jakaś granica?”
      Oczywiście, że jest granica. Szczepi się dzieci głównie ze względu na ryzyko zminimalizowania powikłań danej choroby zakaźnej występującej w danym regionie świata i skrócenia czasu trwania choroby, poprzez szybszą odpowiedź immunologiczną. Możliwe, że w odległej przyszłości będą występowały inne wirusy/bakterie niebezpieczne dla dzieci, ale też i system odpornościowy człowieka może być też znacznie inny. Nie można przewidzieć co będzie za 50-100lat. Eksperci od lat zmieniają kalendarz szczepień, żeby był on optymalny dla chorób występujących u dzieci i zminimalizował ryzyko rozprzestrzeniania się chorób jak i powikłań.

      Drugie pytanie:
      Pomijam tu osoby, które nie uznają z zasady żadnych szczepionek, myślę że większość rodziców ma opory w sprawie tych najnowszych, podawanych często pod przymusem. Jeśli czytamy o najnowszej szczepionce dla dzieci, która jest właśnie wycofywana z innych krajów, na którą w innych krajach się NIE szczepi dzieci. Szczepionce, która została wybrana przez rząd ze względu na cenę a nie jakość. Jednocześnie nie słyszymy nic o tych chorobach w krajach, które tej szczepionki nie stosują – to co powinniśmy o niej myśleć? Czy jest nam aż tak bardzo potrzebna?
      Po pierwsze może Pan zaszczepić dziecko na daną chorobę szczepionką nierefundowaną, ale droższą. Jeśli Pan przyjdzie z własną szczepionką, lekarz zaszczepi i odnotuje szczepienie.
      Dlaczego w innych krajach wycofuje się z refundacji szczepień? Z oszczędności, oczywiście te szczepienia są zalecane pacjentom. Teraz poprzez napływ imigrantów w Szwecji stwierdzono nawet wzrost zachorowalności na gruźlicę, którą uznano za wyeliminowaną.

      • andrzej
      • 3 stycznia 2017

      „Moje pytanie: Ile jeszcze takich szczepionek możemy „dodać” tym dzieciom, zanim uznamy że to już za dużo?” Dziecko należy szczepić zgodnie z kalendarzem szczepień, został on dobrany przez ekspertów, aby był najefektywniejszy.
      „Można je sformułować również inaczej: Jeśli istnienie groźnej choroby oraz istnienie na nią szczepionki oznacza, że powinniśmy z tej szczepionki skorzystać to co zrobić jeśli firmy farmaceutyczne odkryją jeszcze 100, 1000, 10000 takich szczepionek? Czy jest w tym jakaś granica?”
      >Oczywiście, że jest granica. Szczepi się dzieci głównie ze względu na ryzyko zminimalizowania powikłań danej choroby zakaźnej występującej w danym regionie świata i skrócenia czasu trwania choroby, poprzez szybszą odpowiedź immunologiczną. Możliwe, że w odległej przyszłości będą występowały inne wirusy/bakterie niebezpieczne dla dzieci, ale też i system odpornościowy człowieka może być też znacznie inny. Nie można przewidzieć co będzie za 50-100lat. Eksperci od lat zmieniają kalendarz szczepień, żeby był on optymalny dla chorób występujących u dzieci i zminimalizował ryzyko rozprzestrzeniania się chorób jak i powikłań.

      „Drugie pytanie:
      Pomijam tu osoby, które nie uznają z zasady żadnych szczepionek, myślę że większość rodziców ma opory w sprawie tych najnowszych, podawanych często pod przymusem. Jeśli czytamy o najnowszej szczepionce dla dzieci, która jest właśnie wycofywana z innych krajów, na którą w innych krajach się NIE szczepi dzieci. Szczepionce, która została wybrana przez rząd ze względu na cenę a nie jakość. Jednocześnie nie słyszymy nic o tych chorobach w krajach, które tej szczepionki nie stosują – to co powinniśmy o niej myśleć? Czy jest nam aż tak bardzo potrzebna?”
      >Po pierwsze może Pan zaszczepić dziecko na daną chorobę szczepionką nierefundowaną, ale droższą. Jeśli Pan przyjdzie z własną szczepionką, lekarz zaszczepi i odnotuje szczepienie.
      Dlaczego w innych krajach wycofuje się z refundacji szczepień? Z oszczędności uznano, że dana jednostka chorobowa została wyeliminowana, ale oczywiście te szczepienia są zalecane pacjentom. Teraz poprzez napływ imigrantów w Szwecji stwierdzono nawet wzrost zachorowalności na gruźlicę, którą uznano za wyeliminowaną.

      • nieZdrowyBiznes
      • 5 stycznia 2017

      Odpowiedź na pytanie pierwsze: dawno dawno temu wynaleziono pierwsze leki na pierwsze schorzenia. Z czasem nauka i jej postęp sprawił, że było tych leków coraz więcej. W przypadku szczepień historia jest podobna. Nauka idzie do przodu. Wraz z jej rozwojem powstają kolejne szczepionki. Dzięki temu miliony ludzi unika poważnych chorób.

      Odpowiedź na pytanie drugie: proszę odpowiedzieć sobie na pytanie: jakie choroby wywołują pneumokoki? i jakie są tego skutki. Następnie proszę rozważyć + i –

  62. Dodatkowo wnioskuję, że w takim razie nie warto szukać zdrowszych form odżywiania czy tez kiepskim pomysłem jest zakaz palenia w piecach? Skoro palenie w piecu daje nam ciepło, jednocześnie szkodząc środowisku i nam samym, nie powinnismy szukać innych rozwiązań i brnąć nadal w taki system ogrzewania? To pan proponuje? Dodam jeszcze, że jeśli chodzi o ryzyko związane z uprawianiem sportu, zjedzeniem czegoś szkodliwego, czy przyjęciem Apapu podejmujemy sami. Jeśli chodzi o przyjęcie szczepionki- jesteśmy do tego zabiegu zmuszani. Jest to nie do przyjęcia – ze tak przewrotnie to ujmę. Proszę nie podchodzić do tak ważnego tematu z taką lekkością – jeśli chce Pan zdobyć wiarygodność medyczną – musi Pan mieć nieco więcej świadomej powagi, bo niestety niektórzy ludzie czytając Pana Artykuł będą się nim sugerować. Proponuję kilka razy zastanowić się nim zamieści Pan tego typu informacje na blogu, bo bierze Pan odpowiedzialność za swoje słowa, ze żadne dziecko po przyjęciu szepionki nie umrze? Jest to bardzo nieodpowiedzialne i nader ryzykowne. Nawet producenci produktu jakim jest szczepionka ostrzegają przed skutkami ubocznymi łącznie ze śmiercią, a Pan gwarantuje, że dziecko nie umrze. Rewelacja. Gratuluję Panie Doktorze.

  63. Kompletnie beznadziejny, ironiczny atykuł. Przekazuje Pan ludziom bzdury. Przez szczepienia umiera wiele dzieci, wiele jest niepełnosprawnych, co to za puenta proszę Pana? Pan pięknie kłamie i mami czytelników pomniejszając ogromnie problem szkodliwości szczepień. Zanim Pan coś napisze proszę na swój zdrowy rozum, na który Pan się tak powołuje, sprawdzić skład szczepionki, jakie wartości substancji są używane w dawce szczepionki, a jakie są dopuszczalne dobowo, na czym są hodowane wirusy, a co za tym idzie co dodatkowo znajduje się w szczepionce. Ja mam ślad na ramieniu, moje starsze dzieci też, ale dziś z tą wiedzą, którą mam nie zaszczepiłam żadnego. A jeśli ludzie jednak chcą szczepić to absolutnie nie powinno się szczepić noworodków -różnych względów, od niedojrzałego układu odpornościowego poczynając ( słaba reakcja na patogen, adjuwanty, które by pobudzić układ odp wywołują stan zapalny, co nie wiadomo jak może się skończyć ) po niewiedzę o stanie zdrowia noworodka kończąc, bo pozornie zdrowy noworodek po kilku godzinach może okazać się jednak dzieckiem na coś chorym, wiec szczepień po dwóch godzinach od narodzin absolutnie nie powinien dostać. Powinnismy brać przykład z Państw lepiej rozwiniętych, gdzie świadomość jest większa, a więc nie powinno być obowiązki szczepienia. Każdy powinien decydować sam. Nieprawdą jest, ze nieszczepione dziecko jest zagrożeniem – zagrożeniem jest chore dziecko, które obcuje w czasie choroby z innymi ludźmi. Szczepione tez chorują i zarażają Proszę Pana. Ja mam dwóch młodszych synków nieszczepionych i są zdrowi. Nie maja czym zarażać. A jak chorują – nie wypuszczam ich z domu dopóki całkowicie nie wrócą do zdrowia. Nie wlokę ich do przedszkola jak inni mądrzy rodzice, by pozarażały inne dzieci. Taka profilaktyka byłaby równie skuteczna ze szczepieniami ( w Pana mniemaniu). Nie jestem zwolenniczką teorii spiskowych, ale po obejrzeniu debaty lekarzy i ministra zdrowia o zasadności obowiązku szczepień oraz szczepień w pierwszej dobie, gdzie nasi polscy pediatrzy racjonalnie wypowiadali się o szkodliwości tych zabiegów, wnosząc choćby o przesunięcie terminów szczepień, podając naukowe dowody, ja mam wątpliwości jako rozumny człowiek, czy Ci ludzie piastujący najwyższe stanowiska nie są przekupieni i czy są to logicznie myślące jednostki. Ich Nonszalancja i ignorancja wobec danych, dowodów i próśb jest conajmniej szokująca. Mogę Panu przesłać ową debatę. Proszę myśleć samodzielnie i trochę poważniej podejść do tematu. Wierzę w Pana, bo tylko osioł nie zmienia zdania. Z poważaniem Katarzyna Walczyk

      • Katarzyna
      • 3 stycznia 2017

      Pisane trochę nieskładnie, gdyż z marudzących dzieckiem na kolanie, lecz sens i przekaz chyba jasny.

      • Grzegorz
      • 3 stycznia 2017

      Nie wnikając w każdy element Pani wypowiedzi, jak spróbowała by Pani wytłumaczyć spadek zgonów w przebiegu WZW B u niemowlaków po wprowadzeniu obowiązkowych szczepionek przeciwko WZW. Spadł również wskaźnik przeszczepień wątroby u dzieci z tego powodu na przestrzeni ostatnich 15 lat – wiem to, ponieważ się tym zajmuję. Zdarzają się również, praktycznie co roku, przypadki śmiertelne zachorowań na WZW B powikłane ostrą niewydolnością wątroby u dzieci nieszczepionych, zdarza się, że nie zdążamy z przeszczepieniem narządu. Porody odbywają się w szpitalach które niestety są rezerwuarem tego wirusa. Naprawdę – nie szczepić????

      • Grzegorz
      • 3 stycznia 2017

      Ludzie z reguły patrzą przez pryzmat swoich doświadczeń. Mogą się np. zdarzać odczyny poszczepienne po BCG – powiększone węzły chłonne, ropnie. U dzieci, u których zdiagnozowane po fakcie może być wrodzone zaburzenie odporności, taki odczyn zapalny może być na tyle duży, że wymaga interwencji chirurga i wycięcia zmienionych zapalnie, rozpadających się pakietów węzłów. Wtedy oczywiście dochodzą do wniosku, że szczepionki szkodzą. Proszę mi tylko uwierzyć, że gdy statystyka działa w drugą stronę – tzn. dziecko umiera z powodu nieszczepienia na chorobę potencjalnie do uniknięcia, np na przytoczone wyżej WZW B, to ci ludzie pozostają z traumą do końca życia.

      • Grzegorz
      • 3 stycznia 2017

      Żeby już do końca zamknąć temat HCV B, to nosicielami są głównie osoby dorosłe, nieobjęte obecnie obowiązującymi programami szczepiennymi. Rozwijające się na tle infekcji HCV, WZW B jest również jedną z istotniejszych przyczyn rozwijania się raka wątroby, marskości wątroby i zgonów na tym tle u osób dorosłych. I jak zawsze – każdy kto czyta myśli – mnie to nie dotyczy. Ludzie to optymiści.

      • Grzegorz
      • 3 stycznia 2017

      Oczywiście chodzi o HBV

      • Dota
      • 5 stycznia 2017

      Pani Katarzyno, żeby uzyskać zmniejszenie zachorowań na daną chorobę dzięki szczepieniom potrzebne było kilkanaście lub kilkadziesiąt lat regularnych szczepień
      Moda na nieszczepienie trwa od kilku lat więc nie można powiedzieć jakie będą długotrwałe efekty
      Wiem tylko, że coraz częściej pojawiają się ogniska chorób z ofiarami śmiertelnymi np.odry

  64. „Czy to jest powód dla którego mamy nie łykać paracetamolu?” – owszem, jest to wystarczający powód, nie tykam gunwa.

      • cogitoergosum
      • 3 stycznia 2017

      Mhm, widocznie nigdy nie miałeś/aś porządnej gorączki.
      Na ogół jednak paracetamol przynosi więcej pożytku niż szkody.

  65. kontynuując: „Trzeba słuchać mądrych ludzi, którzy mają wiarygodne dane oparte na badaniach naukowych” – czy w Amerykańskim CDC pracują wystarczająco wiarygodni ludzie? Czemu więc fałszowali badania??? http://vaxxedthemovie.com/download-the-cdc-autism-mmr-files-released-by-dr-william-thompson/

    a te badania sa wystarczająco wiarygodne dla Pana?
    https://pl.scribd.com/doc/220807175/128-Research-Papers-Supporting-the-Vaccine-Autism-Link

  66. odniosę się jedynie do badania safeminds o którym Pan wspomina i nazywa „niezależnym od firm farmaceutycznych”. Proszę spojrzeć na raport finansowy instytucji która badanie przeprowadziła http://www.nasonline.org/about-nas/leadership/report-of-the-treasurer.pdf nadal uważa Pan że było ono niezależne od firm farmaceutycznych?
    Do tego sama konstrukcja badania – mała grupa kontrolna, pominięcie wielu małp, krótki okres obserwacji i wiele wiele innych kwestii – pozostawiają wiele do życzenia.
    Ale łatwiej użyć argumentów które pasują do naszej wizji, czyż nie?

      • nieZdrowyBiznes
      • 5 stycznia 2017

      Chce Pan powiedzieć, że SafeMinds jako organizacja, która próbuje wmówić związek autyzmu ze szczepieniami zrobiła badanie finansowane przez…??

  67. Ruchy „antyszczepionkowe” na są anty.. tak przedstawiają je media, które sam Pan nazwał we wpisie, że sieją wiatr. Te ruchy, ludzi dotkniętych przez NOP rządają pomocy w swojej sytuacji, skoro przymuszono ich do działań medycznych, które wyrządziły szkodę na zdrowiu. Te ruchy walczą o ruchomy kalendarz dostosowany do dziecka, rzetelne zbadanie dziecka przed szczepieniem i rzetelną informację o ewentualnych skutkach i pozytywach.
    Skoro nazywa ich Pan anty.. to sam Pan wierzy w plotki i szum medialny a nie sprawdził u źródła jakie są cele stowarzyszenia.
    Gro rodziców ma problemy z NOP, często groźnymi i wciąż jest to bagatelizowane przez lekarzy. Matki traktuje sie jak nawiedzone (utopić ją tekstem że wymyśla) lub przewrażliwione bo przecież szczepionka jest „zbadana” i nie mogła spowodować dziwnego napięcia mięśni, krzyków w nocy, zatrzymania rozwoju.. śpiączki, infekcji….(to lekkie nopy) tak i mnie tłumaczono! Nawiedzone w średniowieczu topiono wiec i nam ucina sie możliwość wiedzy.
    Tak chemia szkodzi. Pewnie i pomaga. Ale w sklepach mamy wybór ,który preparat kupimy. Tu nie mamy nic. Ani wyboru produktu ani czasu kiedy podamy. W przychodniach jest terror szczepień i swoiste wyścigi z czasem, gdzie podaje sie wkłucia hurtem oraz przed wymaganym kalendarzowo wiekiem.
    Ma Pan racje. Polskie społeczeństwo jest mega niedoinformowane. Od lat siedzi nam w głowach, że skoro istnieje informacja w mediach to ktoś ją sprawdził.. Ale media też muszą zarabiać. Często nieetycznie. Tak to się kręci. Dlatego skoro mamy jako rodzice borykać sie z chorującym dzieckiem, zmuszonym do wykonania zabiegu, rodzic nie moze zostać z tym sam. Bo szczepionka to nie paracetamol, który kupujemy na własna rękę i jemy ile chcemy. Stowarzyszenie rzada Funduszu poszczepiennego oraz weryfikacji konfliktu interesów co jest nieetyczne.
    Wie Pan zapewne że w nas Polakach siedzi we krwi bunt na przymus. W krajach gdzie jest wolność wyboru wyszczepialność jest całkiem przyzwoita a i o epidemiach jakoś nie słychać.
    Od wielu miesięcy drążę temat jak Pan widzi z obu stron. Czy jestem anty bo mam wątpliwości i odwlekam szczepienie? Czy matką, która boi sie o dziecko bo jej pierwsze miało NOP a lekarze to olali? I na powód wizyty u neurologa z powodu trzęsącej sie główki usłyszałam ze dziecko sie podnieciło.. toczne dziecko? Podnieciło?
    Jak pan widzi temat jest bardziej złożony , wielowątkowy niż szczepić/ nie szczepić. Ale takich jak ja wrzuca sie do wspólnego wora: głupców i narażających „odpornośc stada”. Dlaczego stado szczepi sie tylko przez dzieci? skori to dorośli źle sie prowadzą, podróżują.. wiem wiem.. dzieci maja niższa odpornośc.. No właśnie.. wiec i organizm gorzej znosi substancje obce. Zastrzyk w pierwszej dobie? Bo dziecko „wyglada” zdrowo? A jeśli ciaza była powikłana? Jeśli matka chorowała i brała leki? Jak to wpływa na noworodka „zdrowo wyglądającego”?
    …… proszę zapoznać sie z argumentami drugiej strony, gdzie pod szumem krzykaczy kryją sie także ludzie inteligentni którzy naprawdę szukają prawdy.

      • Karolina
      • 4 stycznia 2017

      Zgadzam się. Proszę zapoznać się z argumentami zaniepokojonych rodziców i podejść do tematu jeszcze raz. Spodziewałem się więcej po artykule. Proszę nie robić z ludzi idiotów, przeanalizować temat jeszcze raz i podnieść taka argumentację że z ulgą zaprowadze swoje maleńkie dziecko na szczepienie,a nie będę przeszukiwala internet w celu uzyskania jakichś rzetelnych informacji i martwiła się czy mojemu dziKecku nic nie będzie. Nie jesteśmy banda oszołomów którzy coś sobie wymyślają, bo któremu rodzicowi chce się szukać dziury w całym hobbystycznie.

      • emakk
      • 4 stycznia 2017

      ” dzieci maja niższa odpornośc.. No właśnie.. wiec i organizm gorzej znosi substancje obce”
      Nie da się zupełnie dziecka odizolować od substancji obcych. Od momentu narodzin jest narażone na kontakt z wieloma bakteriami i wirusami (w tym patogenami), substancjami chemicznymi (na podłożu, w powietrzu, produktach). Przyjmuje je doustnie, przez śluzówki, drogą oddechową. Szczepionki pomagają uporać się z najgorszymi patogenami, jakie niemowlę może napotkać. Niestety nie chronią np.: przed pyłem zawieszonym, ftalanami itp. A jakoś nie widziałam gorących dyskusji dotyczących tego czy wychodzić na spacery i czym smarować dziecko…

      • nieZdrowyBiznes
      • 5 stycznia 2017

      Pani Joanno. Ja wiem, że po drugiej stronie są również „kryją sie także ludzie inteligentni którzy naprawdę szukają prawdy.” Przed napisaniem artykułu przez 3 miesiące czytałem badania oraz argumenty obu stron. Przejrzałem strony zarówno przeciwników jak i zwolenników.
      Niestety po zebraniu wszystkich danych doszedłem do wniosku, że nie ma sensu wrzucać na bloga argumentacji czysto medycznej ponieważ druga strona posługuje się półprawdami.

      Rozumiem rodziców, którzy troszczą się o swoje dzieci. Kwestia NOP i braku takiego rejestru jest oczywiście do dyskusji. Proszę jednak mieć na uwadze, że miliony lekarz na całym świecie jednak szczepi swoje dzieci. Jak Pani zauważy nikt nie potrafi mi odpowiedzieć na ten argument: dlaczego mielibyśmy jako środowisko narażać własne dzieci i siebie?

      Na koniec dodam, że warto drążyć, ale nie można zakładać, że jest się zakładnikiem tajnej siły, która chce nas wykończyć. Ciężko naprawdę z czymś takim polemizować. Między innymi dlatego zdecydowałem się na taką, a nie inną formę tekstu.

  68. OMG. Ten argument ze śladem po szczepieniu może miał być zabawny ale jest niestety żenujący. I to pisał lekarz? No cóż……

      • cogitoergosum
      • 3 stycznia 2017

      Jest żenujący tylko dla ludzi, którzy biorą niezwykle poważnie sprawy o które mają zwyczaj się pultać. Wydaje mi się, że strona powstała z myślą o dotarciu do czytelników, którzy interesują się otaczającym ich światem i poszukują informacji z różnych źródeł, a takie osoby mają otwarte umysły, które nie boją się sarkazmu czy – tak jak w tym przypadku – humoru. Humor bowiem jest zdrowym sposobem radzenia sobie z trudami codzienności.
      Nie można oczekiwać od ludzi by wszystko traktowali z grobową powagą. Jak brzmiało mądre powiedzenie „nie bierz życia zbyt serio i tak nie wyjdziesz z niego żywy”.
      Natomiast żenująca jest wstawka pt „I to pisał lekarz?” No bo lekarz to już żartować nie może. Ma być smutnym, najlepiej potakującym powiernikiem każdego problemu, w nieskończonej posłudze motywowanej powołaniem. A jeśli niedajboże po wielu latach nauki i samokształcenia zacznie zarabiać na swoim zawodzie pieniądze i co gorsza wykazywać jakąś dozę humoru to z miejsca staje się konowałem.

      • nieZdrowyBiznes
      • 5 stycznia 2017

      Dziękuję za tę opinię @cogitoergosum 🙂

  69. co za idiotyczny artykul i klamliwy dotego,pozatym porownanie paracetamolu do szczepionek to idiotyzm juz do potegi,do paracetamol przechodzi przez bariery ukladu odpornosciowego ktory w wiekszosci jest w jelitach. i paracetamol ma sporo chemi w sobie ale za tto niema metali ciezkich .zanieczyszczen pochodzacych z materialu na ktorym jest produkowany.tkanek z aborcji,toksyn i uklad pokarmowy czlowieka sobie z tym poradzi lepiej niz z jakakolwiek szczepionka ktora trafia praktycznie odrazu do krwi z pominieciem wszelkich barier i zawiera toksyny ,metale ciezkie,zanieczyszczenia nie mozliwe do wyeliminowania.paracetamol dawkuje sie podlug wagi a sczepionka czy to dla dziecka wazacego 1 kg czy 100 kg jest taka sama.io nie musze chyba pisac ze o ile doroslemu z taka waga nie zaszkodzi to dziecko moze nawet zabic w najgorszym przypadku.ilosci aluminium w jednej tylko szczepionce 10 krotnie przekraczaja dopuszczalne normy bezpieczne dla czlowieka o ktorych pisze FDA .!!!! pozatym jak komus zaszkodzi paracetamol to lekarz wiecej go nie poleci,a jak komus zaszkodzi szczepionka to dalej jest zmuszany do szczepienia tymi szczepionkami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! naszczescie coraz wiecej ludzi zaczyna myslec i czytac ulotki i zluchac lekarzy ktorzy nie klamia i mowia prawde o szkodliwosci szczepionek.a nie takich sprzedanych farmie drukarzy recept!!!!!!!!!!!

      • Angelika
      • 3 stycznia 2017

      Lepiej dla całej ludzkości będzie, aby ludzie jak Pani lepiej nie zaczynali „myśleć”, bo doprowadzi to nas do kolejnej epidemii. Aż chce się krzyczeć czytając takie bzdury, autorowi artykułu trzeba pozazdrościć cierpliwości 🙂

      Ps. Panie doktorze, genialnie napisane!!! Pozdrawiam 🙂

      • Justyna
      • 4 stycznia 2017

      W pelni sie z Toba zgadzam Moniko.
      Mi tez ten artykul podpadl jeszcze zanim doczytalam do połowy…

      • nieZdrowyBiznes
      • 5 stycznia 2017

      Raz uznajecie na formach „Stopnop”, żę FDA to zło. Teraz, że przekroczone są normy FDA. Nie ma słów.